Fotel
Usiadłam na brzegu fotela.
Nie całkiem.
Tak tylko,
żeby nie było,
że odpoczywam.
W pralce zostały skarpetki.
W zlewie talerz.
W pokoju dziecko spało
z otwartą buzią.
Zrobiłam sobie herbatę.
Stała na blacie,
aż przestała
udawać ciepłą.
Z kuchni zapytał,
czy widziałam jego ładowarkę.
Widziałam.
Leżała przy łóżku,
tam gdzie rano
zostawiłam swoje ciało.
Nie odpowiedziałam od razu.
Chciałam przez chwilę
nie być
wyszukiwarką.
Komentarze (12)
O, kobieca perspektywa 👀
Co się będę produkować, jest w punkt~
(Trochę się wystraszyłam, że ona umarła, a wszyscy już tak ją w dzień głowie odczłowieczyli i sprowadzili do "wyszukiwarki", że nikt nic nie zauważył. Ale pocieszam się, że raczej chodzi o bycie nieobecną duchem - nadal smutne.)
Pozdrawiam
Dzięki. Z tym "umarła" to nawet mnie ruszyło, bo jest w tym coś, nie dosłownie, raczej takie codzienne znikanie na raty.
O, Ashley Graham!
Fajne
Dzięki. Krótko, czyli uczciwie. Pozdrawiam :)
NinjaC zawsze uczciwie przecież
najmniejsza, no bezsprzecznie.
NinjaC 😀
Ktoś musi być tą wyszukiwarką
Człowiek czasem już nie chce być nawet tą od znajdowania. Dzięki.
Moze byc
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania