Foto-Zabawa 10 — Dom przy Bajkowej

Prace budowlane w okolicy powodowały wstrząsy i lekkie wibracje starego domu przy ulicy Bajkowej. Wibracje o wysokiej częstotliwości kruszyły delikatne szklanki, tatuowały ortodoksyjne ściany i ożywiały przebrzmiałe książki.

W sierpniowy poniedziałek o dziesiątej dwadzieścia stary dom ucinał sobie przedpołudniową drzemkę, kiedy wszystko zaczęło się trząść, przewracać i spadać. To wtedy książki w małym, trochę zagraconym pokoju, spadły z regału na podłogę. Huk był na tyle duży, że przestraszony pająk z kącika przy stojącej lampie spakował pajęczynę do plecaka i uciekł, nie oglądając się za siebie. Przez chwilę nic się nie działo. Przez dwie i trzy chwile również było spokojnie, ale minutę po czternastej pojawił się niezidentyfikowany obiekt latający a tuż za nim na miotle pani Baba-Jaga. Obiekt wyleciał z grubej książki ze strony trzynastej, a pani Baba-Jaga z dziecięcej książeczki ze strony piątej. Nie wiadomo dokąd zmierzali, ale poruszali się błyskawicznie wolno.

 

W tym samym czasie z albumu rodzinnego wypadły dwa zdjęcia. Na jednym widoczni byli dwaj poprzebierani chłopcy, ukradkiem palący papierosy w nieczynnym basenie, a na drugim dziewczyna, całkowicie pogrążona w swoim rozmarzonym świecie.

Pech chciał, że przejeżdżał tamtędy na różowym ślimaczku krasnal najemnik, zobowiązany do karcenia każdego psotnika, buntownika czy fantasty.

Kiedyś ten krasnal był zwykłym krasnalem, robił krasnalowe, ciekawe rzeczy i miał dużo przyjaciół. Mieszkał w kolorowej książce z innymi krasnalami, miłą królewną i był strasznie szczęśliwy w przeciwieństwie do  chłopca, który kiedyś przesiadywał w tym pokoju z tatą i obaj czytali książki. Chłopiec kierowany smutkiem, wyrwał kartkę z krasnoludkiem i włożył do innej książki, którą czytał jego tata. Niestety ojciec chłopca odszedł i nigdy nie zobaczył wyrwanej kartki z krasnalem. To wtedy krasnal zmienił się nie do poznania. Z krasnalowego ubioru ostała mu się tylko czerwona, spiczasta czapka, która od czasu do czasu przypominała o dawnym życiu. Teraz patrolował strony książek na różowym ślimaczku, z burzową miną i różowym karabinem, przejęty swoją misją.

 

Nad rozgardiaszem krążyło UFO, a tuż za nim pani Baba-Jaga na miotle. Straszne z niej było indywiduum.

Wiecznie grymasząca i

niezadowolona, co łatwo można było rozpoznać po głębokiej, lwiej zmarszce. Miała przenikliwy wzrok, potrafiła dostrzec bezkształtny płatek śniegu w gęstym lesie i zamienić go w ziarnko piasku. Jak tylko dostrzegła fotografie trójki rodzeństwa, oczy zapłonęły jej z wściekłości. Natychmiast podleciała na miotle do jadącego krasnala i z wściekłością krzyknęła – Strzelaj!

 

Zaskoczony krasnal przetarł oczy ze zdziwienia, że taka wspaniała dama o niebiańskim głosie marcowego kota wydała mu rozkaz. Chwycił różowy karabin,  wycelował w fotografię chłopców, nacisnął  spust i strzelił. To samo zrobił z fotografią ich siostry marzycielki. Kiedy krasnal nacisnął na spust i strzelił, z lufy karabinu wyleciał pan bączek. Pan bączek był typowym francuskim artystą malarzem. Nosił się wytwornie po francusku: w berecie, szafirowej marynarce, miał bujne wąsy i drewnianą paletę z pędzelkami. Lotem strzały trafiał w cel i rach-ciach przekomponowywał wszystko zgodnie z myślą strzelca. I w tej sytuacji pan bączek przemalował rodzeństwo w syrenkę, wróbelka i smutnego robocika.

*

 

O zmierzchu wróciła gospodyni domu. Młoda kobieta rozpakowała zakupy, które po drodze zrobiła i włączyła dwa telepatrzydła. Nie była zamożna, jak jej sąsiedzi, który mieli trzydzieści cztery telepatrzydła na całej ścianie salonu, o czym uprzejmie poinformowali najbliżej sąsiadujących mieszkańców, za co dziewczyna serdecznie podziękowała, wysyłając pilny telegram z gratulacjami.

Telepatrzydła wieczorami niezmiennie pokazywały stan wojenny, w który postawiony był cały świat. Oglądała ten program z jednego powodu: miała nadzieję na ujrzenie ojca i brata.

Ojciec odszedł, kiedy jeszcze nieporadnie chodziła i nie potrafiła go zatrzymać, a brat w wieku nastoletnim został powołany do wojska. Siedziała, pilnie oglądając defiladę i kompletnie nie miała pojęcia, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami małego pokoju z  biblioteczką.

 

Dom przestał intensywnie drgać, ale momentami wyczuwalne było kołysanie. Dziewczyna była już bardzo śpiąca, ale postanowiła wytrzymać do północy.  Kwadrans przed tą godziną wywrotowcy przejmowali wszystkie stacje i puszczali w eter radosne treści, masowo zabronione przez wszystkie światowe rządy.

 

Sięgnęła po szklankę z wodą i wtedy kątem oka na ekranie większego telepatrzydła dostrzegła mężczyznę na szczycie kamiennej góry z kopczykiem starych książek. – Tata!: krzyknęła z radością. Kobieta z niedowierzaniem patrzyła na starszego, uśmiechniętego mężczyznę w zniszczonych butach, czarnym kapeluszu i płaszczu. Pewność, że był to jej ojciec, zyskała, dzięki stercie książek, które kochał. Na pewno uciekł i dołączył do grupy wywrotowców. Osób, które nie chciały brać udziału w wojnie, nie chciały karmić innych  zupą pełną przemocy i strachu. Wolał czytać piękne, choć nierealne w tych czasach, opowieści.

 

Dziewczyna wyłączyła telepatrzydła i zasnęła tak, jak siedziała, na krześle.

Zakołysało mocniej, niż wcześniej, szklanka z wodą przesunęła się, a mały miś spadł pod krzesło. Drzwi do małego pokoju pełnego rozrzuconych książek uchyliły się i najpierw wyjechał z niego krasnal na różowym ślimaczku, tuż za nim po kolei wylecieli: niezidentyfikowany obiekt latający, pani Baba-Jaga i wróbelek, robocik z syreną zostali w bibliotece.

 

Teraz kołysało już naprawdę mocno. Czarno-biała fotografia metalowych kół spadła z półki regału i prześlizgnęła się zza drzwi, zmieniając wystrój pomieszczenia w kajutę. Stary bosman podniósł wszystkie zdjęcia i z powrotem umieścił w rodzinnym albumie. Otworzył skrzynię i włożył album do niemałej kolekcji książek z dzieciństwa, które zabierał w każdą podróż.

 

Dom na ulicy Bajkowej nigdy nie stał. Płynął.

 

__

Ilustracje w kolejności użycia:

Nr 6

https://zapodaj.net/plik-F9MPspK04O

*

Nr 10

https://zapodaj.net/plik-8nUkTZZWom

*

Nr 3

https://zapodaj.net/plik-1lrjuLCtV7

*

Nr 1

https://zapodaj.net/plik-ltkJVPCCko

*

Nr 2

https://zapodaj.net/plik-2RnkpwEG1u

*

Nr 5

https://zapodaj.net/plik-YK466Iy5Ed

*

Nr 8

https://zapodaj.net/plik-udOEWfiwWv

*

Nr 9

https://zapodaj.net/plik-RX2dT9P2h5

*

Nr 7

https://zapodaj.net/plik-bqWDyp7Hco

*

Nr 4

https://zapodaj.net/plik-AVv6UtVBVF

 

🌞🌞🌞

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania