Fotozabawa - 5 : Na sen — drabble

Przyniosłem tatusiowi butelkę wódki i postawiłem na podłodze przy nogach, bo tylko chciałem, żeby już usnął, bo nie lubię, jak krzyczy.

Dalej nie pamiętam, bo mamusia zabrała mnie do drugiego pokoju i zamknęła od środka drzwi. Ścisnąłem ze strachu swojego misia.

Potem słyszałem przez drzwi krzyki, mówienie do siebie, aż wreszcie to samo usłyszałem zza okna. Tatuś musiał wyjrzeć przez okno i krzyczeć.

Potem wszystko ucichło.

Mamusia w końcu otworzyła drzwi i zobaczyła, że tatusia nie ma. Ani w pokoju, ani w łazience, ani w kuchni. Nawet sprawdziłem w szafie.

Gdy wyszliśmy na podwórko, wszystko oświetlał czerwony kogut karetki pogotowia.

 

*****

https://zapodaj.net/f3e911abd22e3.jpg.html

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • 00.00 4 miesiące temu
    Nie wiem co napisać. Mocne, jak na tego misia.
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Jeden miś - wiele skojarzeń.

    Pozdrość.
  • kigja 4 miesiące temu
    W mojej interpretacji chłopczyk to samotny misio.
    Zabrakłoby ławek, gdyby wypełnić je smutnymi misiami
    ...
    Bardzo smutne. Pozdrawiam.
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Może i tak być.
    Dzięki.

    Pozdrość.
  • Dekaos Dondi 4 miesiące temu
    Antoniuszu↔Bo to był Misiu↔klątwiarz i ją rzucił na tatusia, że aż tatuś musiał lecieć, a gdy leciał, to krzyczał ze zdziwienia. Właśnie te krzyki słyszał opiekun Misia. Misio kochał dzieciaka i się przysłużył. Tatuś przestał krzyczeć, po krótkim czasie↔Pozdrawiam😉:)
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz. (A nie myślałeś, żeby zrobić z tego komentarza piosenkę dla dzieci? ;) )

    Pozdrość.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania