Fraszka na opowijską wspinaczkę

Ręce umyje, uśmiechem spowije.

Otwarcie poliże, dyskretnie poniży.

Anielska jędza, Boże kochany,

szczebel drabiny znów załamany.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • realista
    Jedni się z trudem wspinają
    Inni z hukiem spadają.
    Jeszcze inni nic do powiedzenia nie mają
    Ale za to najgłośniej pusto gadają.
    Tu sprawdza się przysłowie
    dzwon jest głośny, bo pusty w sobie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania