Fraszka za przeproszeniem

A ja, proszę państwa,

tak, za przeproszeniem,

powiem, że mam w dupie

chcenie i nie chcenie.

 

Kiedy kamień słowa

na język nawinę,

to zostawiam znamię

albo jaki siniec.

 

Jeśli was to drażni,

spokój wam zakłóca,

Państwo mogą także

w moją stronę rzucać.

 

Toż to nie salony,

po cóż konwenanse?

Proszę, bez pardonu,

dajcie sobie szansę.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Marabut wczoraj o 3:23

    Zajefajne

  • Absens wczoraj o 7:27

    Dzięki

  • Sokrates

    Dobre. Niektórych nie trzeba do rzucania ciężkich słów zachęcać. Widocznie odnajdują w tym przyjemność.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania