Fraszka za przeproszeniem
A ja, proszę państwa,
tak, za przeproszeniem,
powiem, że mam w dupie
chcenie i nie chcenie.
Kiedy kamień słowa
na język nawinę,
to zostawiam znamię
albo jaki siniec.
Jeśli was to drażni,
spokój wam zakłóca,
Państwo mogą także
w moją stronę rzucać.
Toż to nie salony,
po cóż konwenanse?
Proszę, bez pardonu,
dajcie sobie szansę.
Komentarze (3)
Zajefajne
Dzięki
Dobre. Niektórych nie trzeba do rzucania ciężkich słów zachęcać. Widocznie odnajdują w tym przyjemność.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania