Frezje
Malinowy chruśniak
Obiecywał
Fiołki ,
Pełne śmiechu
Zachwytu
W tym i
W drugim
Moim oczku.
Lśnił jak kryształek
Na moim palcu ,
Z tych łezek
Na rosie o
Brzasku.
Frezyo nieziemsko
Dziś słońcem
Wśród niebieskich
Chmurek ,puszku
Bialutkiego ,nosek
Śmiesznie skrzydełkiem pocierało .Muskiem skrzydeł motylich w przestrzeń polecieli.
Komentarze (1)
Delikatniej się nie da. Lumi pielęgnujesz w sobie wewnętrzne dziecko. To cenna umiejętność.
Podoba mi się wszystko, a najbardziej ostatnie zdanie. Odlot.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania