Frezje

Malinowy chruśniak

Obiecywał

Fiołki ,

Pełne śmiechu

Zachwytu

W tym i

W drugim

Moim oczku.

Lśnił jak kryształek

Na moim palcu ,

Z tych łezek

Na rosie o

Brzasku.

Frezyo nieziemsko

Dziś słońcem

Wśród niebieskich

Chmurek ,puszku

Bialutkiego ,nosek

Śmiesznie skrzydełkiem pocierało .Muskiem skrzydeł motylich w przestrzeń polecieli.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Andrzej B.

    Delikatniej się nie da. Lumi pielęgnujesz w sobie wewnętrzne dziecko. To cenna umiejętność.
    Podoba mi się wszystko, a najbardziej ostatnie zdanie. Odlot.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania