Szu, Ty naprawdę zaczynasz tu uprawiać jakiś dziwny poetycki-turpizm.
To jest dziwne. To w niesmaczny sposób pobudza ciekawość. Ma się poczucie podglądania przez dziurkę od klucza. Odczucie, że widzi się coś, czego sięwidzieć raczej nie powinno.
"Ruszył się z miejsca, poranny prysznic i zaczyna się ponownie, dożylne tankowanie procentów.
Zapasy się kończą," - tu mam pewną wątpliwość. Raz, że przechodzisz na inny czas, bo do tej pory btył terazniejszy, a teraz pada słowo "ruszył". Może to zderzenie czasów? Tamto było jedynie retrospekcją, a treść wiodąca leci odtąd? Nie wiem. Pod rozwagę pozostawiam.
Druga wątpliwość, to występujące blisko siebie, trzy razy słowo "się". Gęsto od niego.
Can Zaczęłam poruszać się poza fikcją. Zbieram takie motywy i próbuję odzwierciedlić je słowami. Poprawię ten czas i powtórzenia. Sądzisz, że nie powinnam o takich sprawach pisać? Dzięki w każdym razie, że rzuciłeś swój pogląd na sprawę. :)
Wielka Szu, niezaprzeczalnie jeden z Twoich najlepszych tekstów tutaj, w zasadzie opisów. Rysujesz te postacie i miejsca nieprawdopodobnie. Jeśli kiedyś napiszesz powieść tkaną z tych drobiazgów... Zresztą juź kiedyś pisalem Ci pewien cytat, który idealnie pasuje do Twojej tworczości: "Barokowa perła na palcu wisielca" (tak kiedyś skomplementowano pisarstwo Andrzeja Żuławskiego). Ja sie pod tym podpisuję obiema rękami tak w stosunku do niego, jak i do Ciebie.
Pozdrawiam ;))
Adam Za tymi opisami powinno iść coś więcej, ale to jeszcze długa droga przede mną.
Pamiętam ten cytat, ciężko mi jest przyjmować tak pochlebne słowa, za które bardzo dziękuję. :)
Pozdrawiam :)
Jak mocno przedstawiony obraz mrocznego wnętrza ludzkiej poniekąd głupoty.
A gdyby "demencja" nie zawładnęła tak bardzo ciałem w młodości?
Pewnie znajdował by się w innym punkcie swojego życia.
Ale nie mnie rozgrzeszać, ale zawsze żal mi takiego pokręconego życia.
Przygnebiajacy obraz zakończony apetytem .
Pozdrawiam
Oj Szudracz. Ale Ty różnie piszesz. Nie wiadomo. czego się spodziewać. I dobrze. Czy fikcja, czy nie - wyobraźnie trzeba mieć. Nie tylko mieć. Trzeba jeszcze to umieć napisać. Znowu powtórzę to co kiedyś - jesteś nie do podrobienia. Nawet gdybyś napisała,o samotnym
papierku po cukierku na samotnej ulicy, moknącym w deszczu,myślącym o tym, co miał w środku - to by było ciekawie. Pozdrawiam - 5
Dekaos Uduszę Cię za to "Oj"
Po co ktoś miałby mnie podrabiać. :) Jest tyle możliwości, że wydaj mi się to zbędne.
Z tym papierkiem po cukierku, pewnie byłby słodki w środku. ;)
Dzięki :)
No to jak mam pisać; Jo? - przecież wiadomo,że to- jo- piszę. Wirtualne dłonie, kierowane silną emocją, mogą się przeistoczyć w wypadkową - materii i myśli. Nie można je złapać - ale one mogą udusić. Teraz się będę bać. Podrabianie Ciebie, to też ćwiczenie umysłu - gdyż zadanie to zaiste trudne.
Dekaos Wrażliwcu, już Cię nie uduszę, teraz to Ty mnie straszysz. Nie chcę mieć Ciebie na sumieniu.
Odwołuję ten pomysł.
Dostałam dzisiaj na innej stroni za ten tekst taki koment. że lepiej nie bierz ze mnie już przykładu.
Grozi to uszczerbkiem na godności.
Pozdrawiam Cię. :)
Ty po prostu ładnie opisujesz obrzydliwości. To trzeba umieć. Wiesz co mam na myśli. Gdyby tą samą treść napisać inaczej - to by mogła być - zgroza literacka - nie do czytania.
Witam,
Ściągnął mnie tytuł, a tu taka proza codziennego, smutnego życia...
Dobrze opisana zresztą. Ciekawy dobór słów, tworzy specyficzny nastrój.
Podoba mnie się ten utwór.
Pozdr :)
Komentarze (23)
To jest dziwne. To w niesmaczny sposób pobudza ciekawość. Ma się poczucie podglądania przez dziurkę od klucza. Odczucie, że widzi się coś, czego sięwidzieć raczej nie powinno.
"Ruszył się z miejsca, poranny prysznic i zaczyna się ponownie, dożylne tankowanie procentów.
Zapasy się kończą," - tu mam pewną wątpliwość. Raz, że przechodzisz na inny czas, bo do tej pory btył terazniejszy, a teraz pada słowo "ruszył". Może to zderzenie czasów? Tamto było jedynie retrospekcją, a treść wiodąca leci odtąd? Nie wiem. Pod rozwagę pozostawiam.
Druga wątpliwość, to występujące blisko siebie, trzy razy słowo "się". Gęsto od niego.
Końcówka zajebista.
4+ lub 5- - Pozdro
Pozdrawiam ;))
Pamiętam ten cytat, ciężko mi jest przyjmować tak pochlebne słowa, za które bardzo dziękuję. :)
Pozdrawiam :)
A gdyby "demencja" nie zawładnęła tak bardzo ciałem w młodości?
Pewnie znajdował by się w innym punkcie swojego życia.
Ale nie mnie rozgrzeszać, ale zawsze żal mi takiego pokręconego życia.
Przygnebiajacy obraz zakończony apetytem .
Pozdrawiam
Dzięki za ciekawe spojrzenie. :)
papierku po cukierku na samotnej ulicy, moknącym w deszczu,myślącym o tym, co miał w środku - to by było ciekawie. Pozdrawiam - 5
Po co ktoś miałby mnie podrabiać. :) Jest tyle możliwości, że wydaj mi się to zbędne.
Z tym papierkiem po cukierku, pewnie byłby słodki w środku. ;)
Dzięki :)
Odwołuję ten pomysł.
Dostałam dzisiaj na innej stroni za ten tekst taki koment. że lepiej nie bierz ze mnie już przykładu.
Grozi to uszczerbkiem na godności.
Pozdrawiam Cię. :)
Ściągnął mnie tytuł, a tu taka proza codziennego, smutnego życia...
Dobrze opisana zresztą. Ciekawy dobór słów, tworzy specyficzny nastrój.
Podoba mnie się ten utwór.
Pozdr :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania