Frustracja
Okrucieństwo banału skleja myśli
w kołtun
plącze rymowanki materii z fikcją
fatamorgana
zdruzgotana karoseria serca
karambol.
Wychodzę na pole
k a m i e ń
kamień
bardzo miękkie słowo
próbuję podnieść
cisnąć.
Okrucieństwo banału skleja myśli
w kołtun
plącze rymowanki materii z fikcją
fatamorgana
zdruzgotana karoseria serca
karambol.
Wychodzę na pole
k a m i e ń
kamień
bardzo miękkie słowo
próbuję podnieść
cisnąć.
Komentarze (6)
Hej hej, wpadłam puścić oczko i zostawić 5.
Dobry wiersz ;)
Dziękuję Piękna!
NO!
Wciąż na nalewki rwiesz?
Super
NO! ;)
Przepiękny wiersz, kocham metafory w nim zawarte daję 5 :)
Dobre, aż szkoda, że nie ma o co się przywalić, ironizować i takie...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania