fruwały wełniane mewy
„Wspomnienie jest formą spotkania. „
-Khalil Gibran
w splotach uśpione chwile
zbudzone morską bryzą ożywały
pamiętasz smak tamtego lata
pocałunkami
otwierałeś moje przymrużenie
na piasku rysowałeś serca
nienasycone tonie
wciąż zabierały szkice
czy więcej fal
czy pocałunków było
otulona kaszmirem zbierałam bursztyny
wynurzone z głębiny lśniły na piasku
jak krople miodu
zatopione w przędzy
przetrwały
jeszcze wczoraj
ochra warkoczów rozpalała ogień
a blask niezapominajek
skrywał zawstydzenie
dzisiaj jesień
posrebrzyła skronie
sfilcowane szczęście
za kruche dla zatęsknienia
Komentarze (24)
Pozdrawiam ciepło
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie
Pozdrowienia!
I sfilcowany kapelusz kryje wspomnienia i dlatego powinien pozostać w nich jak najdłużej.
Miłego dnia
Pozdrawiam
Dziękuję za spojrzenie z naciskiem na sfilcowanie.
Pozdrawiam ciepło
5.
Dziękuję za ten liryzm podtkankowy... ciekawe spojrzenie. Pozdrawiam
Na jesienne, srebrne pocałunki nigdy za późno ?
Pozdrawiam, bardzo ładny wiersz pasja!
Pozdrawiam ciepło
Tu wszystko robi wrażenie.
Pozdrawiam
Większa fala, bogatsza oferta wymazała je.
Pozdrawiam
za kruche dla zatęsknienia"
Piękne, cały utwór delikatny, kobiecy. Przeczytane z przyjemnością.
Pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania