Fruzia - cykl
Dziewczynka z zapałkami
Wyfrunęła z pleasowanek gwiazdą ponad trawnikiem.
Wybiera mocno zażarty czas
w przelotkach pociągniętych konturówką.
Mogłaby spalić, dom garaż, to co swoje,
żeby niczego nie oddać,
tylko tak można odbudować ogień.
Pani Jeziora
Razem mają pięćdziesiąt palców,
żeby nie liczyć na cud do dziesięciu.
Nauczą wyczesywać się z powietrza,
utrzymywać zanurzony w nas wieczny błękit.
Świat może być trudniejszy do upilnowania,
nawet bez wskrzeszonych bajek.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania