Full time
*** Ostatnia akcja meczu ***
Chajewski znalazł się tam, gdzie wszystko się zaczęło.
Mokry asfalt, betonowa barierka. Pustka.
Nie było nikogo, kto by udzielił odpowiedzi.
Spojrzał na miejsce wypadku.
Samochód wbił się w słup. Tu miał zginąć. Tu kończy się wszystko.
Nie było sensu, nie było pytań.
Jeden gest — i cisza.
Położył się. Nikt nie patrzył, nikt nie wiedział. Nikt nie chciał.
Samochody przejeżdżały. Tramwaje dudniły w oddali.
Świat budził się powoli.
Nie zauważył końca przeciętnego oficera.
W miejscu chaosu, bezsilności i gniewu, Chajewski zniknął.
Cień wschodzącego słońca.
Służby przyjechały później.
Latarki tnące ciemność, sygnały migające w deszczu.
Ktoś znalazł ciało.
Cisza. Nikt nie mówił.
Notatki, ślady, odciski — wszystko spisane, schowane, oznaczone.
Świat wciąż szedł dalej.
Nikt nie pytał o powód.
Nikt nie próbował zrozumieć gniewu ani samotności.
Miasto wchłonęło historię Chajewskiego.
Pozostała tylko pustka przy barierce, mokry asfalt i echo kroków, które już nigdy nie wrócą.
I tak kończy się jeden rozdział, w którym ciekawość, wściekłość i bezsilność spotkały się w jednym miejscu.
Świat nie zauważył, że człowiek zniknął, a jego cień wciąż przemykał ulicami.
Jak on miał na imię?
Komentarze (24)
Jaka jest intencja tych opowiadań? Pytam, bo chyba nie do konca rozumiem zamysl:)
Intencja? Chciałem dokończyć historię, którą wcześniej zacząłem. To chyba nic trudnego.
Ksiẹty, czy chcesz cos o sobie dowiedziec sie?
W zasadzie nie robiẹ tego. Jestes tylko erotomanem. A to jest niewiele - jesli jestes inteligentny - a ci ludzie maja czasem tak straszne problemy, ze juz im nic nie pomoże.
JagVetInte Ano tak myslalem, ale nie znalazłem wczesniejszej części i sie zgubilem
Bettina Well, dzięki za diagnoze, choć mysle, ze do erotomana mi bardzo daleko
Księty
Doliczony czas gry.
Księty
Ja sie bardzo rzadko mylẹ
Bettina Cieszę się niezmiernie
Bettina teraz się na przykład mylisz, tu nie pitolo, tylo komentarze, pod tekstem moim a nie księtego, więc mylisz się podwójnie. Także idź popierdol gdzie indziej
Księty
Uwielbiam.
Oo, super, że pociągnąłeś tą historię dalej :)
Trzymasz klimat i spójne to wszystko bardzo.
A bo tak stwierdziłem że zasługiwał Jurek na choć kilka słów więcej. Bo tak się uciął.
Masz swój styl, który konsekwentnie rozwijasz. Krótkie, cięte zdania. Rytm. Dla mnie na tak.
PS Zwłaszcza jako zakończenie historii.
Sufjen musiałem zakończyć, bo mnie to gryzło 😏 dzięki Ci 🫡
Gratulacje :)
Znaczy, dziękuję, ale nie do końca wiem za co 🫠
JagVetInte
Gratuluję tekstu. Świetne zakończenie.
Przyjmij :)
Polaroid Achaaaaa, no teraz to ma sens 😏 coś nie kumaty jestem xD
JagVetInte, czyli kontynuacja poprzedniego tekstu, zresztą dobrze napisana.
Chciałem domknąć sprawę Jurka, zasłużył.
Zabawnie byłoby relacjonować mecz w ten sposób
Byłoby, jeszcze jak.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania