funeralnie

pół nocy się metaforzyli

żeby sobie pofraszkować

 

gdy zgasła nadzieja

na płonący konar

powstała laudacja

na cześć fallusa

 

po niej konsolacja

z "non omnis moriar"

 

byłoby miło aż do rana

aż tu nagle

dramatyzować zaczęła ściana

.........................takim Epitaph

Karmazynowego Króla

i....................................

 

w tym całym chaosie

porządek zrobić mogły

już tylko treny

 

chwycili za pióra

i pisać zaczęli

 

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

 

special thanks to Monty Python and..King Crimson...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Shira godzinę temu
    tak w ogóle i bez ogółu, czy ktoś dziś ze mną wysłucha Epitaph, Karmazynowego Króla?
    Dajcie znak jakiś, jakikolwiek...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania