"Ga"

Piękne słowa się marzą na smutku twym na biegunach rozstań.

Ale czy ja coś w tym pomieszałem... Gdy stałem tak to długo trwałem , poetycko by chciało się mówić że aż tandetnie to wygląda. Zamilcz proszę cię skarbie.

Bo świat pękA w swym gardle chorym od połykania kęsów zatrutych. Niczym mi miłość w lecie gdy słońce mnie w kark brudny piecze. Ah do diaska mówią.

Stul ryj bękarcie. Chociaż na chwilę.

Pęknij w swym holu niemych uczuć mój przyjacielu. Aż wstanie coś i mnie ukłuje. Gównem bym chętnie się karmił. Bo przykro mi jeść kurze jaja. Na haku i swym wisisz i smutno ci w twym bladym śniadym kolorowym odbiciu. Dla mnie lustro ma prawdę do entej potęgi. Ja, Ga jestem w nim i na siebie patrzę. Wiem,🤔 mój umysł jest mały ale potęgą mroczną się karmi na co dzień. No ba mówią i kończą zdania. Ja kolejne wymawiam i wypowiem kolejne bo słów nam tu dużo.😡🥰😘

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania