Gałąź

Gałąź puka w okno. Leśną faunę zbudził grzmot pioruna.

Budzi mrok się i wypełza, no i wpełza w oczy moje.

Wybudza lęki - widzę przed oczami jak tracę swój świat,

Bądź zakochuje się w kimś innym, tak z impulsu, jak we mnie.

 

Gałąź ciągle puka w okno, a ta burza mi już zbrzydła.

Nie wiem czym zawiniłem, by wciąż nawiedzał mnie ten strach.

Chciałbym go przezwyciężyć, aby wyszło w końcu słońce.

Chcę zobaczyć jego blask rozświetlający błękit nieba.

 

Gałąź nieustannie przypomina, lecz pora już na sen.

Będę śnić o pięknie świata i o niebiańskim błękicie.

Czekam aż zobaczę to piękno, gdy nastanie nowy dzień.

Otwierają się jej oczy. Blask nieba pod powiekami,

W którym widzę, że kocha mnie.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Bettina 2 miesiące temu
    Wiem, ze wszystkich dzis juz Sokrates pochwalil, ale to jest faktycznie.
  • serwus 2 miesiące temu
    dzięki??
  • najmniejsza 2 miesiące temu
    Kocham męża ,ślubowałem mu wierność przed Bogiem.Kocham Boga, złożyłam Jemu Profesje wieczystą.🙏❤️
    Miłością moja Jest Pan Jezus 🙏🔥♥️🌹
  • serwus 2 miesiące temu
    Też lubię tego autora
  • najmniejsza 2 miesiące temu
    serwus którego?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania