gałęzie rozrzucone

całą noc las krzyczał drzewami

drogi snu rozpłynęły się w błocie

myśli przewiał wiatr

deszcz nie zmrużył ani jednej kropli

 

grafitowe niebo spadło szumnie

na czułe ciało ziemi

oddech przybierał na sile

a potem milkł za horyzontem

 

zanurzyłem się w kałuży

w moim poczuciu pokoju

panował niepokój

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Takie wiersze lubię ☺️

  • marekg 2 miesiące temu

    Dzięki !

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Marek nie ma za co! Jak wiersz jest dobry to broni się sam… świetnie piszesz gratuluję

  • Domi123 2 miesiące temu

    w moim poczuciu pokoju też panuje niepokój.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania