Garbaty księżyc
towarzyszył jej garbaty
w połowie kolebki do oddechu
sine dziecię nocy
nie zmarło aby się podtopić
woda napoiła
żyła jak wiele innych dróg
w błękicie utleniona
gdy wychodziła poza swoje siniaki
szukała garba na niebie
towarzyszył jej garbaty
w połowie kolebki do oddechu
sine dziecię nocy
nie zmarło aby się podtopić
woda napoiła
żyła jak wiele innych dróg
w błękicie utleniona
gdy wychodziła poza swoje siniaki
szukała garba na niebie
Komentarze (1)
Bardzo, bardzo przejmujący wiersz :(
Ale w tej beczce dziegciu jest kropla miodu🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania