Gdy.
Spójrz, jak szczyty gór
Delikatnie nieba dotykają
Ci..
Nie mów nic, bo one teraz wiatru
Sekrety gwiazd zdradzają.
A on poniesie, je w świat
Próbując, szeptać je nam
Głuchym na niemy krzyk
Bo my już chyba nie wierzymy w nic.
A duchy gór, ukryte wśród drzew
Płaczą nad nami pochylone,
Bo my...
Gdy dorastamy, to tracimy
Ten piękny dziecinny bajek świat
I wiarę w to, że szkło
Można na powrót w serce zamienić.
I z biegiem lat, im starsi się stajemy
Widzimy coraz mniej, bo życie staje się
Najgorszym snem.
Komentarze (2)
Czasami do Ciebie zaglądam. Tych zlepków słów nie nazwałbym wierszem. Dziwnie to wyszło, jakbyś do końca nie wiedziała, co chcesz przekazać czytelnikowi. Lepiej, by takie teksty przeleżały swoje w szufladzie, a po jakimś czasie wróć i dopieść - i nie jest to złośliwość z mojej strony.
PS. Proszę, nie stawiaj kropek w tytułach... Jak zawsze - pozostawiam bez oceny.
pięć ode mnie i się nie przejmuj
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania