Gdy człowiek nie chce już żyć

Są takie chwile gdy nasze życie jest wspaniałe ale przydarzają się też takie kiedy niektórzy ludzie nie maja sił z nimi walczyć. Nie jestem specjalistą w dziedzinie myśli samobójczych ale sama je miałam. Dziś chce już żyć. Jednak pamiętam jak to było znaleźć się w całkowitej rozpaczy i stracić wiare że będzie lepiej. W poprzednim podobnym temacie pisałam co mnie ocaliło od samobójstwa ale nie dodałam że na początku podjełam próbe samobójczą dopiero za drugim razem już tego nie zrobiłam. Było to zaraz po tym jak wróciłam za szkoły. Brat miał jeszcze lekcje a mama z tatą byli w pracy. Zrobiłam to i próbowałam się zabić. Na szczęście brat wcześniej wrócił ze szkoły i gdy zobaczył że leże na podłodze nieprzytomna to wezwał pomoc. Gdyby nie On istnieje duże prawdopodobieństwo że leżałabym w trumnie. Znalazłam się w szpitalu psychiatrycznym który w moim odczuciu wcale nie był złym miejscem. Jednak wiadomo że psychiatryków jest wiele i są różne. Mimo wszystko jeśli ktoś czuje że sam nie daje rady powinnien spróbować poszukać pomocy. Znaleś ją u mamy, babci, taty, cioci, psychologa, nauczyciela, pedagoga, przyjaciela itp. lub np. zadzwonić na telefon zaufania do których numery można znaleźć w internecie idt.

Chciałbym takiemu człowiekowi powiedzieć że nic nie ma większej wartości niż życie ludzkie chociaż czasami jest bardzo ciężkie. Należy cieszyć się z małych rzeczy i chociaż to trudne nie stracić wiary że nadejdą lepsze dni.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Grain 21.01.2022
    Powinien przeczekać, aż to przejdzie.
    Bez oceny.
  • Ło Jezu, wciąż te psychologii i telefony zaufania. Jak ktoś chce odejść, to niech odchodzi, nie należy utrudniać.
    Lepsze dni rzadko nadchodzą, można sobie wmawiać, że tak jest - totalna iluzja, kit i psychologiczny bełkot zapewne. Nie będziemy gwiazdorami, ludźmi sukcesu, nie znajdziemy szczęścia i nie spełnią się nam marzenia, a jeśli, to uwierz - zawsze mają ciemna stronę. Wegetujemy, oszukując się cały czas, jedynym sensem życia może być życie na złość innym. Lepsze dni nie nadejdą, lepsze zawsze już były, nie kłam, Karola457.
  • Narrator 03.02.2022
    yanko wojownik 1125
    Rewelacyjny komentarz, czytając omal nie zleciałem z krzesła. Yanku, rozwiń to w poemat jakiś, sukces murowany!

    „jedynym sensem życia może być życie na złość innym” — jakże prawdziwe, typowo polskie. Złość i zawiść to sprężyna nakręcająca człowieka :)
  • Anonim 03.02.2022
    Celem nie jest, aby być perfekcyjnym, idealnym, w pełni altruistycznym czy cały czas szczęśliwym. Takie stanu to na pewno psychologiczny bełkot, a jeśli nie, to oszukańcze zamiatanie pod dywan. Celem jest, żeby się starać, żeby to, co jest nieidealne, stanowiło poziom, ponad który należy się próbować wznosić. Nie ma ideałów idealnych, nie ma doskonałości, jest tylko czcze gadanie, że takie stany istnieją, a to gadanie czasem przysparza więcej problemów niż pożytku, bo jak człek myśli, iż nigdy nie będzie tak szczęśliwym, jak to na wmawiają, to i wszystkiego sie odechciewa. A może by tak zaakceptować fakt swojej ułomności? Niedoskonałości? A może nawet podłości? Wtedy i się przestanie walczyć z takimi myślami, a każda walka wymaga siły, którą można spożytkować na co innego.
  • Narrator, Dziękuję, to cieszy, że się podoba. Rewelacyjny - może i tak, pewnie jednak niekoniecznie z zamysłu by taki był. Jak widać, można utrafić w okolice sedna bez wysileń.

    E nie, poemat by tylko powielał slogan z bajki o "no future", właściwie temat jest wyciśnięty jak zużyta cytryna, ewentualnie geniusze to by jeszcze mogli wydobyć kilka kropel.
  • Antoni Grycuk, Ty Antoni zdaje się, ze jesteś oczytany w literaturze psychologicznej, także na pewno jakoś pod jej wpływem, tako barak Ci obiektywizmu w stylu tych bez wiedzy w temacie, na pitoleniu pisaliśmy chwilę o filmie i książce Fight Club i tam jest dużo odpowiedzi, zapodana pop kulturowo kontrkultura.
    Właściwie też dajesz odpowiedź w stylu, ale intencja może nie pokrywać się z przekazem, ze wspomnianego.
  • Anonim 03.02.2022
    yanko wojownik 1125
    obiektywizm zdaje się być daleko od literatury psychologicznej. Po prostu być sobą, takim, jakim się było, zanim ludzie nas wypaczyli. Każda zmiana to walka ze sobą samym.A każda walka niszczy. A dzisiejsza psychologia jest żądna zmian, stąd jej nikłe rezultaty. A potem, widząc to, taki Kuba Sienkiewicz czy Yanko mówia, że i tak wszystko chuj.
  • Antoni Grycuk, Na wyznawaną filozofię życiową, trudno wpłynąć, to jak wyciąć święte drzewa i kazać wierzyć w gościa na krzyżu, albo przekonać Indian z lasów deszczowych Amazonii, że potrzebne im zegarki, po to żeby wiedzieli która godzina. Jeśli taki Kuba dochodzi do wniosku, to może stać się prorokiem kultu idei. Swoje dzieci zaś poi jabolem marki Kwiat Jabłoni, te zaś propagują bezsenność i melancholijne patologie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania