Gdy izby zapłoną drzewek blaskiem
Choć już zima
to jesiennie jeszcze.
i praca z szefami
pożegna się wcześniej.
Dzwonki śnią
w szkołach,
a myśli
dyżurują
przy kuchennych
stołach
Dzieciarnia,
zdobiąc gałązki
iglaste,
łakomie kartony
otwiera oczami
i czeka
na prezentową,
gwiazdkę,
by dzielić się
podarkami.
Tam, gdzie to czas
na dziękczynne
pacierze,
dobrze o tym pamiętać,
że wartością
ukrytą w tych świętach,
jest szerzenie dobra,
oddanymi wierze.
Im to gościnne krzesło
przy gwiazdkowym stole,
godzące,
jak brzegi przęsło,
zagmatwane losy
pokoleń.
Komentarze (6)
Takie tam sztampowe gówno dla plebsu
Łukasz ...
no cóż, tobie też z tej okazji się należy. Co roku nabożnie do podobnych tobie debilów adresuje.
A ci z większym ilorazem, co między przymułami, znajdą strawę i dla siebie,
oczywista oczywistość, między wierszami.
ireneo z jakiej strony nie spojrzeć napisałeś gówno na wzór tego co masz w tym zwichrowanym łbie. Wesołych świąt skurwysynu xD
Łukaszenkow dokładam się do życzeń 👌
Jeśli zastanawiasz się co dostaniesz od Świętego Mikołaja, to wiedz, że fanga w gymbę jest realną opcją, jak na ciebie.
Okruszynko, a co jeśli nie zastanawiam się?
Widzisz jaki ty debil
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania