Gdy myślę o Tobie
Ogień spowija moje serce
Które wciąż poddajesz poniewierce.
Władasz moimi snami
Bawiąc się samymi marzeniami.
Wyciskasz mały strumień łez
Który spada na mój bez.
Budzisz we mnie paraliżujący strach
Że miłość rozpalisz w waszych sercach.
Wtedy ten jeden dzień zapłaczę
A jutra już nigdy nie zobaczę.
Komentarze (3)
Piękny wiersz. Lubię tematykę miłosną. 5
Spróbuj wyrównać wersy, bo "skacze" w nich liczba zgłosek, co zaburza rytm czytania.
Dwa ostatnie wersy mnie urzekły, ale... tęsknię trochę do czasów, gdy pisałeś białe wiersze. Jakoś bardziej je lubiłam niż te zwykłe.
Nie zmienia to faktu, że zostawię 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania