Gdy pod nogami.
Gdy pod nogami ugiął mi się grunt.
I z marzeniami, rozminęłam się znów.
Bańka mydlana życia pękła od tak.
I do nieba pofruną mój marzeń świat.
Czułam się jak motyl co w świetle dnia.
Spali się jak bezmyślna ćma.
Więc uciekam tam, gdzie mocniej wieje wiatr.
I mocno trzymam się wiary w to, że mogę iść pod prąd.
I znaleźć gdzieś tam, stały ląd.
Komentarze (10)
Pięć
za dwa dni Olga się dowie czy jej książka zostanie wydana tylko pytanie czy tą wiadomością z nami się podzieli obiecała mi że jak by to doszło do skutku poda mi datę premiery
Pożyjemy, zobaczymy. No mam nadziej, że sie dostanie do swojej wymarzinej szkoły.
Tina12
łatwiej jej by było gdyby była dorosła tak jak Ty czy Ja
Margerita
No cóż ale czas każdego z nas uczy dojżałości
Tina12
To prawda każdy z nas musi prędzej czy później dorosnąć niestety
Świetny wiesz. Taki prawdziwy. Podziwiam Cię że piszesz takie cuda jak i opowiadanka cudne. Nie wiem skąd masz na to wszystko czas, ale naprawdę jestem pod wrażeniem 5 :)
Po prostu są wakacje.
No tak haha ;)
Podoba mi się, zostawiam 5! :)
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania