Kulowy wychówanek
Pewnego kurdupla znad Wisły zdaniem
gdy miernota z KUL premierem zostanie
to w niespełna pół kadencji
takie numery wykręci
że będzie nam lepiej niż w Watykanie
Pewnego kurdupla znad Wisły zdaniem
gdy miernota z KUL premierem zostanie
to w niespełna pół kadencji
takie numery wykręci
że będzie nam lepiej niż w Watykanie
Komentarze (8)
'Pewnego kurdupla znad Wisły zdaniem
gdy miernota z KUL premierem zostanie' -
dla moherowej beretki
byt znowu stanie się leTki,
bo drugi kurdupel zmarchwiwstanie.
A teraz mnie moherowe bereciki zagryzą, ci świętoyebliwi demokraci, tolerancyjni i pełni miłości do bliźniego, ale szydera tylko dla nich zarezerwowana!
Jak na - o dwóch takich co powinni być kaiężmi, całkiem, calkiem i jeszcze bardziej calkiem zaskakująca pointa, czy może płęta.
A co do STRAŻNIKÓW patriotyzmu i po pierwsze snusowego sutenera, to zaskakująco chętnie symetryzują naszych, znaczy budżetowych utrzymanków, z drugim sortem - to coś jak ja, ty i reszta przyzwoitych, więc nie całkiem prawdziwych, Polaków.
Jakieś grafomaństwo zripostowało podejrzanie ekspresowe tempo zgromadzenia marności nad marnościami Leszka flaszki - zamiast xazdrościć trzeba się było uczyć. A czego to nie doPISała. Domyślam się, że złodziejstwa i wyłudzeń metodą emocjonalnego szantażu.
Życzę w miarę suchego dnia:)
Ireneo
Dzięki za całkiem, całkiem, tak się czasem podpinam pod czyjegoś limeraska dla zabawy,
bo tu albo nudy na pudy, albo okładanie się słowami ¬‿¬
Miłego ¬‿¬
Szpilka
Nie jest blachostką ad hoc trafić w istotę limeryka, właśnie aby był do zabawy. I taki tu zostawiłaś. I nie tylko tu
nie tylko nie jest błachostką, nie jest nawet <blahostką>
Ireneo
Hihihihhi, ale ta puenta, że będzie nam lepiej niż w Watykanie, działa na wyobraźnię, choć ja nie potrafię sobie wyobrazić takiego luksusu, mimo że jakiejś namiastki doznałam, rezydując w hotelu z ★★★★ ¬‿¬ Toaleta Hi-Tech, deska się sama podnosiła, ogrzewała i opadała, musiałam poślęczeć nad instrukcją, jak to cudo uruchomić. Ech, kocham technikę.
Dzięki, tak sobie makówkę ćwiczę, żeby jej skleroza nie zeżarła ¬‿¬
Szpilka
:), bez kokieterii osądziłem, bez komplementowania jako, że nieszczególnie pochwałami się jarasz. Wyrażasz swobodnie opinie co oznacza że swoją wartość też znasz.
Co do "sklerozy" a w rzeczy samej przejawów otępienia to jeśli takie nie zagoszczą się do sześćdziesiątki, nie zagoszczą alzheimera do śmierci
Ireneo
Fakt, nie jaram się, bo traktują pisanie jako relaks, aczkolwiek cieszy, gdy czytelnik zauważa moje usiłowania twórcze ¬‿¬
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania