Gdy tak patrzę przez okno...
Gdy tak patrzę przez okno
Na niebo, na błękit
Przypominam sobie
Wszystkie życia wdzięki
Zapominam o trudach
Którymi żyłam wczoraj
Zapominam o nudzie
Której nie było końca
Mam pamiętać o dniach
Łzami zatopionych
Pamiętać o kościach
Na stół już rzuconych
Lecz to nie odbiera
Mi tej radości
Patrzenia na niebo
Marzenia w przyszłości <33

Komentarze (2)
Misz_6↔Tekst ma w sobie... coś. I żeby cokolwiek nie odebrało tej radości. Nie pozwolić i już!↔Pozdrawiam😆:)
Dzięki <33, ciesze się że ma w sobie "coś" czy tez pozytywnego czy nie. Wiem że dzieło sztuki to to nie jest ale jak pisze o szczęściu to wychodzę poza swoją strefę komfortu gdyż ponieważ przeważnie o nim nie pisze. Również nie wszystkie wiersze są arcydziełami, a co o tym decyduje nikt nie wie. Czasami pisze się bo tak, czasami dlatego że sie tego potrzebuje a czasami z innych powodów i wszystkie są dobre.
Więc dzięki za 'doping' ale niestety nieważne jak sie nie będzie walczyć zawsze smutek dogoni, dlatego trzeba celebrować każdą szczęśliwą chwile, sekundę, dzień. <33
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania