Gdy upadnie ostatnia łza
Niech upadnie ostatnia łza
Serca śpiącego pod ziemią
Niech wzbije się do niebios
Jego ostatni rozpaczy krzyk.
Gdy ciepły bruk przywita łzę
A wiatr rozwieje krzyk
Na nowo zakwitną drzewa i kwiaty.
Znów wesoło zaśpiewają ptaki
Ugną się złote kłosy na wietrze
A powietrze raz jeszcze odwiedzi płuca.
Lecz już na zawsze w złotej ramie
Nieruchomo spocznie czerwona róża
Piękna i mityczna jak Afrodyta.
Komentarze (6)
Piękny wiersz, nic dodać,, nic ująć :) 5/5
Zawsze może być lepiej
Dawno nie czytałam twoich wierszy. I przyznam, że w porównaniu z tym co było jakieś pół roku temu widzę progres.
5
Ważne by iść do przodu. Może i powoli, ale ważne, że jednak jest postęp.
Długo nic nie wrzucałeś, 5 pozdrawiam.
Przymusowy urlop :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania