gdybym
gdybym chciała zapalić nowe ognie
to przypomnij mi
że one zgasną
gdybym chciała zawołać ciebie
przypomnij
że odejdziesz
gdybym chciała być
samowystarczalna
przypomnij
że to
niemożliwe
gdybym chciała zapalić nowe ognie
to przypomnij mi
że one zgasną
gdybym chciała zawołać ciebie
przypomnij
że odejdziesz
gdybym chciała być
samowystarczalna
przypomnij
że to
niemożliwe
Komentarze (41)
Wersja alternatywna drugiej: przypomnij, że cię wypędzę.
JamCi↔Gdyby pomyśleć dziwnie, o wersji wstawionej,
to trzecia mogłaby być, zaprzeczeniem dwóch poprzednich, a zarazem sprzecznością.
No ale, człek nigdy nie będzie samowystarczalny...we wszystkim:)↔Pozdrawiam:)↔%
Dobrze, jak wie, ze nie jest i nie może.
Bo jest, dokładnie tak.
Przypomniały mi się dwa piosenkowe duety - rozmowa Krawczyka i Bartosiewicz w 'Trudno tak", oraz przekomarzanie się Tadeusza Nalepy z Mirą Kubasińską w dwóch różnych piosenkach zaczynających się od gdybania:
Najpierw Nalepa śpiewa "Gdybym był wichrem", a tam:
Gdybym... był wichrem, to jeszcze dziś
Gdybym... był burzą, to jeszcze dziś
Porwałbym cię niby listek
By aż do nieba ciebie nieść
Później Kubasińska - "Gdybyś kochał hej", a tam:
Byłbyś wiatrem a ja polem
(...)
Gdybyś tylko zmienił się
(To dwie różne piosenki).
Tak, znam je, pamiętam.
No, cos w tym jest.
Ładnie i lekko. Niczego nie potrzebuję, ale samotności nie zniosę...Ach te kobiety:)
Pozdrawiam!
Nawet nie to. Raczej to, że człowiek nie może być dla siebie całym światem, i dobrze. Potrzebuje innych i dobrze. Tak ma być.
JamCi uważa, że się nic nie uda. Ale może dopóki się uda? Do 5 potęgi.
Da się, da się. Ino trzeba chcieć. I odróżniać konieczne od zbędnego.
Bardzo klimatyczne. 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję. :-)
To odsunięcie ostatniego wersu daje możliwość dodatkowej, trochę zaskakującej interpretacji. Bo z pozoru jest to wiersz depresyjny, smutny, pokazujący jakby rozmowę z kimś, kto nas w niczym nie może wesprzeć, z kimś, kto zawodzi. "Nie warto wierzyć w moc czegokolwiek, bo wszystko jest słabe" - mówi ktoś, kto odchodzi, albo jest wypędzany. "Każdy ogień zgaśnie" - dobija słowami.
Lecz...
Lecz ostatnie cząstki wiersza wyglądają tak:
gdybym chciała być
samowystarczalna
przypomnij
że to
niemożliwe
Jak można je odczytać? A tak, że ktoś, kto ma nam przypominać, że wszystkie działania kończą się porażką - nagle milknie!
Gładko wyszły wcześniejsze przypominania, a tu nastąpiło "zacięcie się":
przypomnij
że to
- i cisza.
Że to - co?
przypomnij
że to
Dlaczego milczysz? Dokończ. A tu - dalej nic...
I pojawia się słowo-odpowiedź na tę ciszę. Odpowiedź SAMEJ SOBIE: Niemożliwe.
"Niemożliwe... Nie masz nic do powiedzenia w kwestii zaprzeczenia mojej samowystarczalności?... A więc mogę uwierzyć w siebie!"
O, taka interpretacja też może być.
Tak. Dokładnie tak. To było zamierzone żeby to puste miejsce mówiło. I bardzo się cieszę, że tak jest, skoro to dostrzegłaś. Swoją drogą podziwiam Twój radar.
Doskonale i w punkt o kondycji człowieka. Nic nie jest dane na zawsze, nic. Nawet życie. Nie warto o nic prosić, ale co wtedy zostaje? Samowystarczalność? Jej ciężar jest ogromny.
Człowiek jest wrzucany w świat i od niego zależny. Od czasu, przestrzeni i ludzi, i w ogóle od pola bios. I ogrodów, łąk, puszcz kultury. Człowiek w nicości by zwariował.
Nie da się, ot, po prostu.
Trzeba brać to, co jest teraz. Carpe diem! - chyba najlepszą życiową filozofią.
Trzeba umieć być wolnym i nie ograniczać wolności innych.
Bardzo mądry wiersz.
Uderza prostotą skomplikowanych spraw.
Szacun!
Dziękuję.
Carpe diem jako lekarstwo na rozterki sobie wezmę :-)
Wrotycz CUDNY KOMENTARZ!
Zapiszę go sobie :]
niewiarygodne - niewykonalne - niemożliwe
tyle słów pasuje do zakończenia, aż mi ciebie żal, może nigdy nie będziesz zadowolona z dokonanego wyboru - ale tak prowadzisz zapis i pozostajesz w tym przymusie sama ze sobą
i jeszcze jedna piosenka gdybyś - Łobaszewskiej
Tam na końcu jest rozwiązanie :-)
Nie ma czego żałować.
Łobaszewska super.
Nadrealizm.
Tutaj tak naprawdę jest dopiero zarys na wiersz, bo do wiersza daleko.
Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Esencjonalnie i celnie, piątak za kondensację, bo to sztuka wyrazić wiele w niewielu słowach ??
Lubię mało słów. Dzięki :-)
Gdybanie to nasza specjalność. Ale kobiety w tej niepewności są mistrzyniami czarowania. Bardzo niemożliwe, ale mozna poszukać drogi.
Pozdrawiam serdecznie
Odpozdrawiam :-)
No, gdybanie tak. :-)
11 przykazanie według mojej siostry: dopowiadaj sobie i bliźniemu swemu :-)
Miniaturka, w której jest tysiąc słów i kalejdoskop doznań.
Dobra jesteś w te mini!
Brawo!
Dzięki. No takie małe skoncentrowane lubię najbardziej.
Dobry, "stężony" w wymowie teksty.
No stężony. Dziękuję :-)
im starszy jestem, tym bardziej czuję, że tak ma być. (tak musi być) dobry minimal
Tak. Tak ma być. Tak jest dobrze.
Zaproszenie!
Literkowa w porozumieniu z 00.00 podaje tematy do kolejnej Bitwy na Rymy:
Pierwszy: Białe latawce
Drugi: Nietoperze ptaki mroku
Można poruszać się w jednym temacie, lub w drugim, albo połączyć obydwa.
Wyobraźnia niech zadziała.
Termin do 20 września [północ]
Do dzieła Opowijczycy!!!
Liczymy na Ciebie!
Literkowa
tak, nikt nie może żyć samymi marzeniami
Prawda. Nie może. Głupio nie?
JamCi tak, trzeba było zostać przy rozmnażaniu przez podział i znikaniu
DrV pączkowanie chyba byłoby ok :-)
JamCi nie bo by pociecha pisała identyczne wiersze jak rodziciel, co by to była za pociecha żadna chyba
DrV to zależy. Na Kaszubach mówią "pączkować się" na bzykanko ;-)
JamCi o, piękna nazwa, jak wszystkie inne zresztą
DrV jak się dowiedziałam, to mnie bardzo zaskoczyło, ale fajne. Zabawnie życiowo soczyste :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania