Gdybym miała umrzeć
Gdybym miała umrzeć jako dziecko
co bym wszystkim powiedziała?
Nie płacz za mną mamo więcej
z nieba będę śledzić ścieżki twe
na puchatych skrzydełkach wzlecę
anielską opieką cię obejmę
ucałuję raz jeszcze
ziarno radości w tobie wskrzeszę.
Gdybym miała umrzeć dzisiaj
jakim słowem żegnałabym świat?
Chciałabym odnaleźć spokój
w twoich myślach potarganych gniewem
żaden płacz nie wróci życia
łzami nie cofniesz zegara
kiedy już dusza jak balon uciekła
do bram niebios puka naiwnie.
Komentarze (6)
LeeThorelli→Jestem dzisiaj trochę ''zawirowany''→ale Twój tekst, bardzo mi podszedł.
Ostatnio nawet chciałem założyć wątek→Ostatnie zdanie przed śmiercią→gdyby istniała taka możliwość.
Na pewno→były by różnorakie)↔Pozdrawiam:)
O, no to cię ubiegłam nieco. :P Do takiej tematyki natchnęła mnie jedna piosenka "Dead boy's poem" i tak pomyślałam, co ja bym powiedziała?
Dziękuję za odwiedziny i komentarz. :)
Ciekawe pytania postawiłaś Leo w tym wierszu.
Myśliciel ze mnie ostatnio. :D
Dziękuję za odwiedziny i komentarz. :)
Ładny wiersz, ale zapis... No, nie lubię dużych liter i interpunkcji, jeżeli nie jest naprawdę przekonująca. Tak czy siak jest wporzo
Nie wiem czy to jest dobrze, ale chciałam po prostu odzielić pytanie od odpowiedzi, stąd taki zapis.
Dziękuję za odwiedziny i komentarz. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania