"Gdybym miłości" (dźwiękowa wersja jazzowa)
Może posluchacie:
https://suno.com/s/PSTKoMNqDutnDgC5
[...] a gdybym miłości nie miał [...]
nastałby spokój - taki, który męczy
o podanie ręki.
a wokół tyle rękawic - chłodnych
jak jesienne poranki; ciepłych
niczym zdarte futro.
nie miałbym skowyczeć komu -
po kryjomu - do nikogo o tym zimnie,
które we mnie
nijak się ocieplić nie chce. no a ręce -
ręka w rękę - moja w mojej;
szorstka w szorstkiej.
paliłbym w kominku drewnem - skrzyłby ogień
w parę oczu. i nie odbiłby nikt iskry,
spadłaby. i nic. po wszystkim.
Komentarze (12)
Głośnika nie mam, to nie wiem, jak wersja dxwiękowa, ale wierszyk smutny i ładny.
Dziękuję bardzo.
Wypolerowana skóra, pod którą płynie kwas. Żre wszystko, czego dotknie, karmiąc własną próżnię. Zostawia po sobie tylko martwy osad tak mi się skojarzyło Eluś
Ewcia, bardzo obrazowe to co napisałaś. I znowu w Twoim niepowtarzalnym klimacie.
PoZdrówka:)
TseCylia buziaki
zingara , opubliikuj coś z Twojej poezji
Zastanawiam się co
Masz duży wybór przecież. I nie wszystko tu publikowalas
Wstawiam
Super!
/[...] a gdybym miłości nie miał [...]
spadłaby. i nic. po wszystkim./ - zamknięcie początku i końca.
Ciekawie tworzysz klimat i ta trąbka w tle i spokojny głos oddaje ten spleen życia.
Pozdrawiam
Dziękuję, Pasjo. Miło, że tak odbierasz.
Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania