Lubię: Chodzę i Pytam. Nawet bardzo. Nawiązanie oczywiste.
Ciężko skomentować tekst ze względu na oczywistość osobistego wydźwięku, ale wśród Twoich sztosów ten podoba mi się dużo mniej.
Oczywiście potęga, uczucia, odrzucenia, straty... wszytsko to bardzo silne potęgi, ale i obszyte ckliwością. Znaczy: dla osoby odczuwającej na pewno nie, ale po przebyciu dystansu: Twój długopis-moje oko, już kapkę tej ckliwości widać.
Sorrex, szczerze.
No, ruszasz dość mocno ważne i głębokie emocje...
Właściwie to sztuka i pewna umiejętność, aby oddać ból w słowach, ale widzę to tutaj. Bardzo ciekawe metafory. Czytelne i trafne.
Podoba się...
Pozdrawiam :-)
To widać, że inspiracja zacna. Przemówiły te dwa wersy mocno.
No to pisz... sprawa dzieła warta. Nie ma nic ważniejszego od tego, pisząc można wracać. I pokazać innym, czym jest wartość.
Pozdro, L.
Wybrałabym coś dla siebie z poszczególnych wersów, jednak jako całość nie przekonuje mnie. Wprawdzie rwanie fraz podkreśla dramat i rozedrganie podmiotu lirycznego, lecz w moim odczuciu to już niepotrzebne. Trochę za dużo - moim zdaniem oczywiście.
Komentarze (14)
Przysięgi to rozdwojone końcówki warkoczy.
- ładne, ale...
xa - za
Staram się usłyszeć ćwierk końca - też ładne, jakby naszym wybawieniem były ptaki
Dziwne, bo krótkie.
Widocznie chwilowa potrzeba roztrzaskanego serca.
"Sójki wybierają się xa morze, ja powoli tonę."
Lubię: Chodzę i Pytam. Nawet bardzo. Nawiązanie oczywiste.
Ciężko skomentować tekst ze względu na oczywistość osobistego wydźwięku, ale wśród Twoich sztosów ten podoba mi się dużo mniej.
Oczywiście potęga, uczucia, odrzucenia, straty... wszytsko to bardzo silne potęgi, ale i obszyte ckliwością. Znaczy: dla osoby odczuwającej na pewno nie, ale po przebyciu dystansu: Twój długopis-moje oko, już kapkę tej ckliwości widać.
Sorrex, szczerze.
No, ruszasz dość mocno ważne i głębokie emocje...
Właściwie to sztuka i pewna umiejętność, aby oddać ból w słowach, ale widzę to tutaj. Bardzo ciekawe metafory. Czytelne i trafne.
Podoba się...
Pozdrawiam :-)
Ale dla odmiany napisz proszę w wolnej chwili jak można wyjść z takiego impasu...
To może być inspiracją dla innych ;-)
To takie ćwiczenia przed poteznym dzielem. Stac mnie na więcej. Dziekuje za komentarze
Dwa ostatnie wersy... max, dzięki za kawał Literatury.
Wrotycz inspirowane Rafalem Wojaczkiem, moj mistrz
To widać, że inspiracja zacna. Przemówiły te dwa wersy mocno.
No to pisz... sprawa dzieła warta. Nie ma nic ważniejszego od tego, pisząc można wracać. I pokazać innym, czym jest wartość.
Pozdro, L.
Wrotycz szykuje sie do wiwkszego dziela, Twoja opinia zawsze byla dla mnie cenna.
Wojaczek, mistrzostwo świata, ale jednak Stachura bardziej
Wybrałabym coś dla siebie z poszczególnych wersów, jednak jako całość nie przekonuje mnie. Wprawdzie rwanie fraz podkreśla dramat i rozedrganie podmiotu lirycznego, lecz w moim odczuciu to już niepotrzebne. Trochę za dużo - moim zdaniem oczywiście.
Ja za Tjeri... trzeba odchudzić, a będzie miodzio.
I to rozstrzelenie tych wersów, działa zdecydowanie na niekorzyść...
Krzyk rozpaczy. Nie wiem czy mi się podoba, czy nie, ale czuć to. Nie umiem nic więcej napisać
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania