Gdzie są złodzieje?
Widziano ich w okolicy,
Widziano ich na dachach,
Kręcących się po Krakowie,
Wydających sądowe wyroki.
Z przypudrowanym noskiem,
W krawacie i w niebieskich dżinsach,
Widziano ich na wszystkich plakatach,
Nie mieli nic do powiedzenia.
Gdzie są złodzieje?
Gdzie jest morderca?
Może się tarzają,
Na podwórku sąsiada,
A co jeśli oni?
A co jeśli ja?
Gramy na tych samych skrzypcach?
Albo piszemy ten sam wiersz?
Widziano ich na kolanach,
Siedzących i kucających,
Stojących, udzielających lekcji,
We wszystkich pozycjach,
Wygłaszających kazania w kościołach,
A nawet grających koncerty,
Widziano ich na wszystkich bankietach,
Rozdzielających ministerstwa...
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania