Gdzie serce
gdzie zapodziało się moje serce?
pewnie w życiowej rozterce
ale gdzie je zgubiłam?
gdzieś jest i bije
słyszę wyraźnie
uderza jak młotem
idę za głosem
patrzę w twe oczy
i twarz obejmuje
i słucham
uderza
pompuje
Następne części: Gdzie jesteś
Komentarze (30)
W pierwszej strofie daj:
Gdzie zapodziało się czerwone serce?
I masz cudowny socrealizm. Bardzo ładnie.
Albo, żeby nie było wątpliwości:
Gdzie zapodziało się moje czerwone serce?
Pokazać paluchem, bez metafor.
Tytuł daj "Lenin", że to niby w jego oczy patrzysz.
no no
Biere to za komplement
O proszę Cie
Jak tam chcesz. Proponuję ckliwość zmienić w łoskot tokarek.
Nie przepadam za ckliwoscią ,ale czasem mnie te tokarki nęcą
Zastosuj na próbę zmiany, o których mówiłem. Zobaczysz, czy się podoba.
I może zmienie
Jak się bawić to tylko w lipcową noc.
Oglądałaś "Seks nocy letniej" Woody Allena?
Zenza tak
Jeszcze muszę ogarnąć sierp
Tylko nie popsuj.
:D
Pierwsze cztery wersy jak dla mnie na nie, brzmią jak szczeniacka poezja. Resztę, o dziwo, kupuję. Dlaczego "twarz" wielką literą?
Aaa dzięki ... Napisane w odpowiedzi Zenzie na poprzedni wiersz chyba w 10 minut to dlatego .. trzeba dopracować :)
Poprawione ...
Bez I przy twarzy lepiej a zwieczenie mogło by brzmieć tak :
W rytmie Twego tchnienia, kochanie moje.
Noela, coraz gorsze kawałki wstawiasz... i jeszcze żeby było wiadomo po co.
Toż w podstawówce lepsze dzieciakom wychodzą, nawet na konkursy wysyłają, a tu żenada...
Czyli poprawa nie wyszła .. już pisałam że to była odpowiedź dla Zenzy ,bardziej żart napisany w chwilę w sumie mogłam nie na glowną
Noela, z tego nawet śmiać się nie da... ale jak dla Zenzy, to jemu pewnie się spodoba, ostatnio im głupsze wiersze, tym dla niego lepsze...
Grafomanka trochę się ubawilismy
Noela, z czego tu się ubawić, bo nie bardzo widzę możliwości?
Grafomanka z serca Lenina :P
Noela, to akurat kpina... ale się rymuje więc chyba pasuje
Bardzo osobisty komentarz. .W liceum w bibliotece znalaxlam poukladane szeregi książek Lenina. Wziẹłam chyba trzy ì poszłam....na korytarzu spotkałam nauczyciela historii, ktory mnie nie specjalnie lubił...mialam jako jedyna same piątki I na zastẹpstwie wxiął mnie do odpowiedzi, zeby mi udowodnic, ze nie umiem...w efekcie dostalam tróje - przepytana z szesciu lekcji w tyl ' - usiadlam smutna z powodu, ale tez zaskocxona reakcja nauczyciela...piątki olewalam ..spotkalam go na korytarzu...niosac ksiązki. .zapytal mnie z kpiną po nazwiski - A co ty...bẹdziesz Lenina czytać?
Problem - ja nie wiedzialam kim jest Lenin.
Myślał pewnie żeś fanka
Super i krótko opisane, ale ten wiersz jest tak dopracowany, że dużej nie trzeba :)
:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania