gdziekolwiek

cokolwiek jeszcze się wydarzy

a zanim wicher mnie poniesie

osiądę mgłą na tamtej sośnie

odcisnę stopę w tamtym lesie

 

rozsnuję wokół pajęczynę

potargam liście drzewom w sadzie

odejdę cicho tak jak przyszłam

i nic po sobie nie zostawię

 

ale gdziekolwiek zawędruję

zabiorę z sobą zapach chleba

 

idę

wystarczy mi okruszek

 

nieba nie bierze się

do nieba

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (35)

  • Nuria tydzień temu
    O tak, chleb to niebo. Pięknie, jak dla mnie.
    5!
  • dygresja 4 dni temu
    Dziękuję, Nuria. Bardzo..
  • JamCi tydzień temu
    Pięknie. Zaczarowałaś mnie.
  • dygresja 4 dni temu
    Cieszy mnie ogromnie, że moje słowa zatrzymały...:)
  • befana_di_campi tydzień temu
    :)
  • dygresja 4 dni temu
    I ja uśmiech posyłam :)
  • laura123 tydzień temu
    Ładnie, lirycznie.
    Cudowny klimat. Dziękuję.
  • dygresja 4 dni temu
    To ja serdecznie dziękuję...
  • Wertyt tydzień temu
    Takie wiersze są jak baby: "człek by je łyżkami jadł"...
  • dygresja 4 dni temu
    Ja zawsze boję się przesytu...Mam nadzieję, że jest w sam raz...;)
  • Wertyt 3 dni temu
    dygresja

    Idealnie. Delektowałem się, smakowałem... a w tle słyszałem akurat Zauchę.
  • Wertyt tydzień temu
    (5)
  • dygresja 4 dni temu
    :) Miłe, ale wystarczy obecność w słowach...
  • pansowa tydzień temu
    Dygresja...
    Tego się nie da normalnie skomentować.
    Chciałbym napisać taki wiersz.
  • Wertyt 5 dni temu
    To trzeba być kobietą. Wrażliwą kobietą.
  • dygresja 4 dni temu
    A co ja mam napisać na takie słowa?
    Uwierz- nie spodziewałam się takiego komentarza...Jeszcze tu wrócę, bo głupio tak zaniemowic...
  • dygresja 4 dni temu
    Wertyt
    Ależ jestem...czytelna...:)
  • pansowa 4 dni temu
    dygresja Dygresja, ja jestem bardzo oszczędny w pochwałach i zachwytach...
  • dygresja 4 dni temu
    pansowa
    Wiem...
  • Trzy Cztery 6 dni temu
    Już od pierwszych wersów poczułam, że rytm, jaki jest w tym wierszu, znam!
    I po dwóch czytaniach wiem, skąd:)

    Twoje strofy można przemieszać ze strofami znanej piosenki i one do siebie będą pasowały jak ulał (także tematycznie).
    Wkleję zaraz jedną strofkę tej znanej piosenki, a pod nią jedną strofkę Twoją, będzie widać, o co mi chodzi:

    A kiedy przyjdzie także po mnie
    Zegarmistrz światła purpurowy,
    By mi zabełtać błękit w głowie,
    To będę jasny i gotowy

    Ale gdziekolwiek zawędruję,
    zabiorę z sobą zapach chleba.
    Idę, wystarczy mi okruszek
    nieba nie bierze się do nieb
    Słowa pierwszej strofy ro Woźniak i jego "Zegarmistrz światła".

    Wiersz Twój, dygresjo, mówiący o odejściu, jest pogodny i z nadzieją, że nie umiera się tak do końca. Chleb nazywasz niebem. Chleb, czyli życie, nasza powszedniość, i niebo jako symbol szczęścia ("czuję się jak w niebie") jakoś łączą się w puencie w jedno.
    Jakbyś mówiła: "Życia nie bierze się do życia". Jakby to był wiersz o życiu po życiu.

    "Nieba nie bierze się do nieba". Okruch zapachu wystarczy. No, ładnie.
  • Trzy Cztery 6 dni temu
    To znaczy - nie. Nie "jakby to był wiersz o życiu po życiu:, ale "jakby to był wiersz z nadzieją na życie po życiu".

    Tylko że... Tylko że jest tu jeszcze tytuł: "gdziekolwiek".

    "Gdziekolwiek" to nie znaczy, że na pewno "do nieba". A więc niebem można nazwać samo wybawienie od życia, nawet pogrążenie w nicości. Wtedy zabranie ze sobą nawet okrucha zapachu chleba staje się marzeniem nie do zrealizowania. Dlatego tak żal być może tych wszystkich chwil opisanych w pierwszych strofach. I jest to poczucie bycia tylko chwilową mgłą.

    Naprawdę mocno wiąże mi się Twój wiersz ze wspomnianą piosenką. Nie tylko rytm jest podobny. Twoje "gdziekolwiek" i tamtejsze "nie wiem gdzie" współgrają i uzupełniają się.
    Oto druga strofa z Woźniaka:

    Spłyną przeze mnie dni na przestrzał,
    Zgasną podłogi i powietrza.
    Na wszystko jeszcze raz popatrzę
    I pójdę nie wiem gdzie, na zawsze.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Miło było zajrzeć, poczytać.
  • dygresja 4 dni temu
    Trzy Cztery
    :)) Uwielbiam Twoje analizy, ale tym razem mam dylemat. Trafiłaś świetnie w melodykę, bo rzeczywiście mój tekst idealnie się w nią wpisuje, ale...kompletnie nieświadomie:) Mało tego- nie znoszę tej piosenki !:))
    Inspiracją był Grechuta i choć dość swobodnie nawiązałam do Jego interpretacji, to właśnie ona mnie poniosła.
    Ten okruchy chleba, to coś więcej niż drożdżowy zaczyn...
    Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za pochylenie nad tekstem- ogromnie to sobie cenię
    :)
  • dygresja 4 dni temu
    https://www.youtube.com/watch?v=71EMoa5JB6A
  • Piotrek P. 1988 6 dni temu
    Czarujące, bajeczne, fantazyjne, piękne. 5, pozdrawiam :-)
  • dygresja 4 dni temu
    Ależ mi miło :))
  • Shogun 6 dni temu
    Płynie, rezonuje we wnętrzu, zastanawia. Tak jak być powinno.
  • dygresja 4 dni temu
    Dziękuję za tak miłe słowa:)
  • Tjeri 6 dni temu
    Śliczne.
  • dygresja 4 dni temu
    Dziękuję ślicznie...:)
  • kigja 6 dni temu
    Oj, dawno nie czytałam tak cudnego i rymowanego wiersza.

    PrzePiękny!!!
    Pozdrawiam :)
  • dygresja 4 dni temu
    Ależ mi milo! :)
    Pozdrawiam z uśmiechem:)
  • Mgła 6 dni temu
    Przepięknie:)
  • dygresja 4 dni temu
    Dziękuję za tak miły odbiór:)
  • Dekaos Dondi 3 dni temu
    Dygresjo↔Czytałem, jestem na Tak!!↔ale byłem przekonany, że ślad zostawiłem.
    A zatem uczyniłem ów, teraz:)↔Pozdrawiam:)
    P.S.↔Szczególnie↔ostatnie 2 wersy:)
  • dygresja 2 dni temu
    :) Tak czy inaczej- miło Cię widzieć :)
    Dziękuję i pozdrawiam :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania