Gdzieś Grześ?
idzie gość nieodproszony
obuta jedna noga
lekka ręka odpędza świat
noga druga - bosa
gdzie fibry falują
pod skórą czasu
zbyt łagodny Feniks
z popiołu nie wyjdzie
sztuczka przebrzmiała
nigdy go nie złapali
w chwale jego
bezużyteczności
Gdzieś Grześ zaniósł dobrą wieść?
Komentarze (2)
To o mnie? Och, jak miło...
Jestem, jestem, ino wena mię odejszła...
Póki co...
Ale myślę jeszcze cóś skrobnąć w przyszłości
...
słuszna droga:) pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania