Poprzednie częścigdzieś raj

gdzieś koniec

zalewasz mnie strumieniem cuchnącym

bezdennych wzruszeń

smutno mi i nieporadnie

wyjące ptaki pod blokiem

dają nadzieję

miłość jak pestka

przełykasz znudzony

powiesz za chwilę

ile to już minęło

gdy tak sobie sam

nie musisz być

bo nie szukasz lepszej żony

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • laura123 ponad rok temu
    Poszłaś w zbyt wielki minimalizm, dlatego wyszło coś na kształt zarysu wiersza, a nie wiersza. Czyta się jak plan wydarzeń, a nie jak poezję. Moim zdaniem do poprawy.
  • SadButTrue ponad rok temu
    Dzięki za opinię:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania