Generacja on demand
w odbiciach czarnych luster
wpatrzone w surrealizm
istnieją ludzkie dusze
codziennie zaślepianych
scalonych jakby myślą
w intersieciowej chmurze
gdzie w social mediach przyszłość
prowadzi jak najdłużej
przez nadmiar wiadomości
i multum zbędnej wiedzy
jak za królikiem pościg
by jak najlepiej przeżyć
i porządkować sprawy
przekazem podprogowym
wyrobić go jak nawyk
wiadomo że niezdrowy
zamknęli się w smartfonach
i mieszczą świat w kieszeniach
traktują jak automat
którego przecież nie ma
bo życie na żądanie
z numerem karty master
jest dzisiaj proszę pani
aż do złudzenia łatwe
Komentarze (17)
Technicznie bez zarzutu.
miło coś takiego przeczytać, włożyłam w ten wiersz sporo pracy. Dziękuję
Ładne, dźwięczne i niegłupie... Fajnie piszesz, Ośmiorniczko!
A! Jeno "zcalonych" popraw.
Dziękuję za lekturę i uwagi. Jestem chyba masochistką, bo pisanie klasycznych wierszy jest mega trudne :)
Ośmiorniczka zgadza się!
Znaczy co do trudności nie masochizmu ;)
Ośmiorniczka jestem innego zdania, ale mogę?
pansowa oj, Pu, ale tak całkiem klasycznie toś Ty nigdy przeca nie pisał. A przynajmniej nie kojarzę ?
Tjeri ale prawie.
Specjalnie naruszałem konstrukcję, aby nie pisać całkiem klasycznie.
pansowa
Wiem, że specjalnie.
Kiedyś była taka reklama "prawie robi różnicę" ?
Tjeri bredzisz nieco.
Jest kilka prawie klasyków bez zbytniej różnicy.
Przeniesione słowo, zmieniony nieco rytm.
Ale wystarczy parę minut i mogę z tego zrobić klasyka jak ta lala?
pansowa
w ramach ćwiczenia zastałych poe-kości życzę sobie soneciku i villanellki. :)
Mam szacunek do tych form. Sonet napisałam chyba jeden w życiu i była to parioda jurkowego oryginału w ramach zabawy na huh. Villanelli chyba ze trzy. Dla mnie są trudne (w sensie, żeby napisać je na wysoki połysk, nie tylko żeby forma pasowała).
Bardzo lubię te ramy, szczególnie jeśli ktoś nie stylizuje na stare, a zamyka nowoczesne tematy, adekwatne słownictwo w tradycyjną formę.
Tjeri ni umim villanellki?
I wiesz, że ostatnio nie pisuję.
pansowa no - to masz wyzwanie.
Pokręcony tytuł. „Generacja na żądanie” lub "The Generation On Demand”.
Jeśli napiszę tytuł w całości po angielsku, będzie odstawał od treści wiersza, a generacja na żądanie brzmi nieco dziwnie. Zastosowałam więc kompromis, który moim zdaniem pasuje. Była jeszcze opcja generacja VOD ale to już w ogóle nie pasuje. Dzięki za lekturę i uwagi.
Ośmiorniczka Tytuł „Generacja on demand” sugeruje problemy pokolenia, które żąda zamiast dawać, oczekuje darmowego przejazdu przez życie. Dla mnie ten wiersz jest bardziej o dominującej technokracji, o zamykaniu się w świecie gadżetów, upodabnianiu do komputerów. Dlatego ten tytuł wciąż mi nie pasuje, natomiast treść wiersza jest ciekawa, sposób pisania wciągający. Zresztą, to jest tylko moja opinia. Proszę nie brać jej do serca.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania