Genesis
Pewnego razu frontman Skiba sztuk jedna z nadwagą,
zdjął spodnie i wypiął się na polityka Jerzego Buzka.
To był początek jego długiej przyjaźni z widownią
w górnych rejestrach uhahania.
Pewnego razu frontman Skiba sztuk jedna z nadwagą,
zdjął spodnie i wypiął się na polityka Jerzego Buzka.
To był początek jego długiej przyjaźni z widownią
w górnych rejestrach uhahania.
Komentarze (8)
I tu za pierdułkę daję jedynkę. A w ogóle tekst jest wybitnie poetycki. Ma dużo metafor. Nic tylko uczyć się. Autor, to jest gość
No.
Styl rok w muzyce, to bunt. A ty do kogo wywaliłeś dupsko. Pan Buzek był za uczciwy w polityce. Tacy przegrywają. trzeba być szują, żeby być na wierzchu.
A powtórzę jeszcze raz:
Jesteś ? No
wypad zjebie
Napisz wiersz, jeśli potrafisz. A wstawiasz h... wie co. Pierdolca masz. pisiory to faszyści. bonkiewicz kim jest/ Falanga. Ty wypad z przestrzeni poetyckiej. Tutaj się pisze wiersze, a nie polityczne faszystowskie treści.
Paniał. Putinowski parobku.
wypad zjebie
Ty obok profesora Buzka, możesz potrzymać parasol nad nim. powiedz wszystkim kim jest bonkiewicz. Wykaż się. Do jakiej drużyny należysz. falanga. pisiory to faszyści.
Ty wypad z mojego kraju.
przejdź na dożylne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania