Geniusz z Florencji czyli opowiadanie z dawnych wieków .1. ( fikcja )
Leonardo otworzył świeżo zakupiony i wysuszony pięknie oprawiony pergamin. Dostał go, aż z Florencji, kiedy przed zaledwie miesiącem obstalował go listownie u kuzyna , słynnego na wszystkie księstwa Italii , Gieorgia Blanca. Konstruktor i architekt chciał przepisać i przetłumaczyć na język ojczysty słynne dzieło Witruwiusza. Piękno, trwałość i użyteczność - te trzy pojęcia zawładnęły umysł mistrza. Czy możliwe jest pogodzenie tych trzech wartości ? Czy budując dzieło architektoniczne mamy się kierować jedynie tymi przesłankami?
Pigment do pióra wyrabiał sam. Ale musiał się zaopatrywać u alchemików, znających tajemnice wszelkich substancji znanych współczesnym. Interesował się tak wieloma rzeczami, że opisać jego zakres dociekań niepodobna.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania