Geograf w przestrzeni obcej
Horyzont – odległy, niewidoczny,
jak cień zza świata, jak sen na jawie
Architektura harmonii i piękna
odsłania powoli swoje oblicze.
Podróżnik wędruje ścieżką lampionów,
w nieodkrytym sercu miasta.
Nad nim gwiazdy – jasne kropki,
mapa, której nie znał dotąd.
Błądzi – lecz trafia w przestrzeń nieznaną,
gdzie wzrok nie dowierza własnym obrazom
Droga wije się przez wzgórza i wiatry,
jak alpinista zdobywa szczyty mgły.
A gdzież jego cel? Gdzie jest to ciepło?
Nie tam, gdzie szukał –
Jest w sercu miasta,
które przez lata oczekiwało, jego przyjścia.
Drogą gwiazd przyprowadziło go samo.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania