Giedroyciu wielki człowieku
Giedroyciu wielki człowieku,
Niechaj wiecznie mówi się o tobie słowo!
Przez lata walczyłeś o wolność,
Niezłomny, odważny, wielki bohaterze.
Twoje pióro było bronią,
Wpływałeś na losy całego narodu.
Wysłuchiwałeś każdej historii,
Wieszcząc ich los w swoim piśmie.
Twój Hausdorf stał się oazą,
Dla tych, którym patriotyzm nie był obcy.
Tam rodziły się myśli i marzenia,
O Polsce silnej, zjednoczonej, wolnej.
Twoja praca łączyła pokolenia,
Od rozgłośni Radiostacja,
Po pisma Kultura, Wiadomości i Zeszyty.
Przyciągając uwagę ludzi różnych kręgów.
Giedroyciu, mistrzu słowa i kultury,
Zasłużyłeś na wieczne uznanie.
Twoje idee żyją nadal w nas,
Bo idea wolności nigdy nie umiera.
Dziękujemy Ci za twój trud,
Za walkę o naszą ojczyznę,
Za inspirację i dzielenie się wiedzą,
Giedroyciu, niech żyje twój pomnik w sercu naszym!
Komentarze (12)
Zeszyty Literackie to było bardzo dobre pismo
Ten mason? A w ogóle ten text wysłałeś przed odpowiedzią mi? Jak tak, to czekaj...
A cóż takiego Jerzy Giedroyć zrobił dobrego dla Polski chciałbym się dowiedzieć.
Pan Domagała nie ma zwyczaju odpowiadać na cokolwiek, więc pewnie nie uzyskasz odpowiedzi, ale sam jestem ciekaw... Żuławski kiedyś był wielkim ulubieńcem Kultury jako wybitny młody pisarz (po jakimś fragmencie) i korespondował z Miłoszem, dopóki ten nie przeczytał Żuławskiego gotowej książki, i przestał pisać i odpowiadać :D
Dzięki Weleborze, czyli nie ma co pisać komentarzy. Sam sądzę, że być może miał ambicję pełnić rolę dawnego paryskiego Hotelu Lambert. Ale chyba nie bardzo mu się to udało.
Noico1, niania mojego ojca służyła wcześniej, jak sama mówiła: u CZARTORYJSKIEGO. Skręca mnie ze śmiechu do dzisiaj ten CzartRYJski :D
To jest po prostu rozkoszne, skoro wspomniałeś o Hotelu Lambert. A Giedroyć kojarzy mi się z takimi figurami ja Bartoszewski, sam nie wiem czemu, może temu, że są nicością.
Noico1, kurcze, litery mi zjada przy pisaniu, sorry.
Mi się dokładnie tak samo kojarzy, skoro chwalą go w Gazecie Wyborczej i lansują jako wielkiego myśliciela, to musi to być figura podejrzana. Za komuny malo kto o nim słyszał.
Noico1, czyli to samo, co sprawia, że my ich rozpoznajemy, sprawia również, że ci wycięci z Gazety Wyborczej ich rozpoznają jako "mężów stanu". To bardzo ciekawe...
Pamiętam, jak lansowali niejakiego Kapuścińskiego, jako dziennikarza wszechczasów, reportarzystę, a później się okazało, że nie był w opisywanych miejscach, tylko zmyślał, ale to mało ważne, skoro nie musiał być, nie widział, a pisał ciekawie, ciekawe się okazało to, że był zarejstrowanym współpracownikiem komunistycznych służb.
Noico1, ach, sam czytałem coś Kapuścińskiego, ale chyba zniechęciłem się do prymitywu stylu. O Etiopji i Persji na pewno czytałem, ale że On tam nie był, nie wiedziałem. Niesamowite. Podobnie jak Karol May, który nigdy nie był w Ameryce, ale: przynajmniej pisał zajmująco :D
Obecnie będą lansować najgorszych z najgorszych, by przekonać się, ile można wcisnąć idjotom, Tokarczuk to dopiero początek, chociaż Bukowski chyba od dawna jest ulubieńcem, i to jest przerażające...
Imć Wszesławie, kiedyś literatura trafiała pod strzechy, bo autorzy pisali i sprawach zajmujących ludzi, dziś badziewnych autorów po chamsku lansuje się w mediach, a jako lewar ich rzekomej wielkości służą różne nagrody literackie przyznawane przez jakieś szemrane gremia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania