Z jakiegoś powodu ten świstek papieru był ważny, że trzeba go było poskładać na cztery i nawet gdy zmoczył go deszcz, zasługiwał na wysuszenie... i choć nic już nie było na nim widać, znowu zasługiwał na poszanowanie. Dotyczy to paragonu... no i teraz zagwoztka, co tam było albo od kogo ten paragon? Ważny był paragon czy osoba, która go podała?
Nie bardzo chce mi się wierzyć, że chodzi o sam paragon, bo towar ważny, więc stawiałabym na osobę, z którą w jakiś sposób był związany ten paragon... no i tutaj mogę sobie snuć, że to jakaś fajna dziewczyna go podała...
Te wszystkie paragony, które upchnęłam w kieszeni, żeby potem przejrzeć, ile dokładnie wydaję na co, które spotkał taki los... choć jeszcze nie miałam takiej determinacji, żeby spróbować je wysuszyć.
A bardziej metaforycznie zgadzam się z Grafomanką, to pewnie był bardzo ważny paragon. Z sentymentalnego punktu widzenia.
Komentarze (13)
Nie wiem, czy dobrze to czytam, ale czuję tu ten moment, kiedy coś nowego jeszcze cieszy — a potem blaknie, jak ten paragon. Radość trwa tylko chwilę.
Wow - świetne czytanie.
Z jakiegoś powodu ten świstek papieru był ważny, że trzeba go było poskładać na cztery i nawet gdy zmoczył go deszcz, zasługiwał na wysuszenie... i choć nic już nie było na nim widać, znowu zasługiwał na poszanowanie. Dotyczy to paragonu... no i teraz zagwoztka, co tam było albo od kogo ten paragon? Ważny był paragon czy osoba, która go podała?
Nie bardzo chce mi się wierzyć, że chodzi o sam paragon, bo towar ważny, więc stawiałabym na osobę, z którą w jakiś sposób był związany ten paragon... no i tutaj mogę sobie snuć, że to jakaś fajna dziewczyna go podała...
Dzięki za to głębokie wejście, niech zgadywanie pracuje zamiast mnie.
Te wszystkie paragony, które upchnęłam w kieszeni, żeby potem przejrzeć, ile dokładnie wydaję na co, które spotkał taki los... choć jeszcze nie miałam takiej determinacji, żeby spróbować je wysuszyć.
A bardziej metaforycznie zgadzam się z Grafomanką, to pewnie był bardzo ważny paragon. Z sentymentalnego punktu widzenia.
Lubię takie krótkie formy.
Pozdrawiam :)
Determinacja tu jest właśnie podejrzana ;)
Wyblakł zapisany nr.tel?
Paragony blakną z czasem, nawet bez prania.
Numer telefonu brzmi groźnie trafnie i boli najbardziej
Dzięki wszystkim -fajne jest to, że z jednego świstka każdy wyjął coś własnego.
Cośś się wydarzyło,
miało znaczenie,
a jednak nie zostało po tym nic.
Dzięki, do zobaczenia u ciebie.
Najpierw znika zapis, potem pewność. Zostaje pusty gest.
Bardzo trafne. Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania