Glany
Glany w blasku gwiazd,
na ścieżkach losu stąpam,
między cieniami przemoc
w sercu się rozplata.
Każdy krok to opowieść,
szeptane tajemnice nocy,
w oczu głębi,
jak w bezkresnym niebie,
zapisuję ból i nadzieję.
Czasem stąpam w ciszy,
inny raz krzyczę z radości,
gdy świat wiruje,
a gwiazdy tańczą na wietrze.
Glany twarde,
wytarte walką,
kroczą po marzeniach,
aż kruszy się asfalt,
da się słyszeć echo smutku.
I mimo trudnych dróg,
z glanami na nogach,
tworzę nowy rytm,
wśród chaosu i piękna,
wciąż walcząc o jutro.
Komentarze (2)
wytarte walką – Tutaj bym je zostawiła, ale pozostałe glany są męczące w powtórzeniu. Wygląda na to, że to Twoje ulubione obuwie i słowo :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania