głask
(dłonią wzdłuż policzka
żeby poczuć jak drży
przy pozornym bezruchu)
ta kobieta dźwiga garb
dźwiga go zamiast krzyża
ten nie utrzymałby się
na tak niepewnym gruncie
tym bardziej ptaków i chmur
schodzących coraz niżej
(gdyby wszystkie spadły
czy da się jeszcze
wierzyć w Niebo)
kiedy tak opowiada o kacie
opowiada przy stole
palcami pocierając krawędzie
jakby chciała wygładzić
załamujące się na nich powietrze
(jak wygładza się włosy
albo sukienkę)
"wolałabym urodzić się chłopcem" mówi
"ale za późno
nawet na jesień"
nocami słyszy jak rośnie śnieg
spadnie lada dzień
mróz rozsadzi szmuglowane
weki ze słońcem
Komentarze (20)
cudny tytuł i puenta, wierszowi szkodzi patetyczny garb dźwigany zamiast krzyża, to należałoby wywalić
To żeś mi teraz dał do myślenia... No jest to trochę... patetyczne. Ale chyba nie umiem tego wywalić. Nie bez szkody dla wiersza.
Dzięki.
ano właśnie, bowiem ten garb,który każdy z nas nosi w życiu to krzyż...
Ano. Dzięki za czytanie.
Masz niesamowicie trudną pracę... pokazałaś jakiś wiersz podopiecznym? Wrażliwość stale pod obstrzałem. Efekt... Wiersze.
Genialna ostatnia metafora. Ta z kończącym się niebem bez ptaków też zresztą.
5.
No mam trudną, mam. Napatrzę się, nasłucham... Jakbym miała mało własnych problemów... przynoszę do domu jeszcze cudze. A najgorsze jest to, że jak tylko się do kogoś nauczysz, przyzwyczaisz i zżyjesz... to On umiera i opiekun zostaje z tym sam.
I wtedy pisze. I niesamowite jest to uczucie (nie do opisania) kiedy ten wiersz w człowieku rośnie. Dojrzewa. To jakby ucisk. Ucisk na duszę. Chyba.
Dziękuję.
IgaIga - przenosisz Ich, Zmarłych, w wiersze. Cóż można piękniejszego dać?
Trzymaj się, Dziewczyno!
1. cząstka o głasku - przepiękna!
Wrotycz - nie pokazuję im swoich wierszy. Wstydzę się. I boję.
Jeszcze raz dziękuję:)
Myślę, że byliby wdzięczni, mimo, no wiesz... samotna starość to upiorna perspektywa. Bardzo mi ich żal.
Dobry wiersz, Ewo. Jedyny zarzut - spadające ptaki - mam wrażenie, że nadużywasz :D
Ależ skąd, wydawa Ci się :P
Dzięki.
Rekwizytorium jej się zamknęło, ale wiersz istotnie dobry.
I Ci.
Jak istotnie, to dobrze.
Dziękuję.
Mła? :)))
Mła. Ja żem jeszcze nigdy o ptakach nie pisała :O
Lecytyny,droga półetko :)
Za późno :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania