głębokość snu

kołysał czas biodrami w tle szał muzyki

nasz świat już na początku był skazany na

wiele długich chwil

skończył się jak po nocy dzień

dlatego warto obejrzeć się wstecz

 

nie połączył nas Bóg za słodkie było by życie

mogliśmy przesłodzić własny los

dane nam było spotkać się na ulicy

 

czułem jakbym ciebie znał z innej epoki

z innego snu z mojej bajki

z innej strony z innej nocy

może w wymiarze marzeń są schody

nie było dla nas szansy

zbyt wysoko bez silny by się wspiąć

 

w środku miłość prosto od samego Boga

natchniony kocham jak szalony małolat

iść z uśmiechem mimo wielu strat

z ciepłem w dłoniach

przepraszam za miłość mą

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marcia 06.11.2023
    ,,Przesłodzić własny los" - cudowne zdanie. Kurczę, aż napisałabym o tym rozważanie, czy aby się da własny los przesłodzić. Ciekawe. Dziekuję za inspirację i interesujący wiersz. Pozdrawiam ciepło.
  • Yaro 06.11.2023
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania