Glinek
Narodziłem się
Ze żwirowej glin
I ręki mego twórcy
Nie ojciec nie matka
Zwykła dłoń
Chodź sól mam z gleby
A wodę z łez
Bliżej mi do błota
Niż wzbóżonych mórz
Z czasem twardnieję
Pękam i krusze
Ale nie jestem
Drzewem czy skałą
Po cóż tu jestem
Czemu błąkać się mam
Zróbcie cokolwiek!
Bym wiedział...
Że nie jestem
Zwykłym grzechem
Komentarze (3)
dobre5
Dziękuję bardzo 💚💚💚
Ciekawie przedstawione
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania