Glock
wtulona w chłód ulicy
rozpłaszczam się
wnikam w chodnik
ludzie przechodzą
nie widzą
klapki spadają z balkonu
iloraz zdarzeń i wyłupanych ptasich oczu
rozrzucona kostka brukowa uwiera
za śmietnikiem kamienicy
nastolatek dopala papierosa
jakaś kobieta
przechodzi po mnie w szpilkach
boli
podnoszę się twardsza
mrok krąży w żyłach
glock pasuje do dłoni jak sutanna do księdza
wychodzącego z kościoła
módlmy się
jest niedziela
prostuję ręce
lekko zginam w łokciach
Komentarze (67)
"Z ostatniej chwili: dziś rano, na warszawskim Targówku, w czasie próby zatrzymania groźnego przestępcy, została wypchnięta z balkonu na pierwszym piętrze, biorąca w akcji młoda policjantka. Dzięki znakomitemu wyszkoleniu i doskonałej sprawności fizycznej, po krótkim oszołomieniu, zdołała jeszcze zapobiec ucieczce wybiegającego z bramy gangstera. Warto podkreślić przy tym, że mimo upadku nawet na moment nie wypuściła z rąk broni osobistej. Zatrzymanego przejęli koledzy funkcjonariuszki. Na miejscu działa prokurator. Wyjaśnienia wymaga między innymi to, dlaczego policjantka w czasie akcji miała na nogach klapki..."
Tak... Ja-policjantka, Grafka-nauczycielka. Grisza-detektyw 😂
Kogoś jeszcze zdemaskowałeś?
Laura Alszer, wiersz mi się bardzo podoba. Dałem 5. A komentarz, to taka niedzielna zabawa w... drugie dno ;))
Grisza Miło mi, że się podoba.
Grisza Wyślę Ci trochę słonka... być może z Brazylii 😋
Piękny wiersz 😉😊
Dziękuję 😉
Co mnie nie zabije, to na pewno mnie wzmocni. A jeśli mnie nie zabije, to niech już zacznie uciekać, bo jak wstanę, to będzie z nim krucho.
Otóż to! 💚
Super klimat a i metafory dobrego sortu ale "iloraz zdarzeń i wyłupanych ptasich oczu" /? nie wiadomo po co na co - ładne ale nie przystaje/. Dalej brak konsekwencji ( było: "wnikam w chodnik") widzenie kostki (nawet przez dym) jakoś się kłóci. Reszta, jak na początku, super.
Dziękuję, Piliery 😊
Laura Alszer a co ty na to by zamiast ją wiedzieć' rozrzucona kostka brukowa by cię uwierała"? :)
piliery To jest niezła myśl! :)
piliery Poprawiłam
To nie jest Dzielnica Strachu, premierowy odcinek. Pewnie scenariusz z Kółka Robótek Skrzydełkowych, które jest jak Liga Kobiet. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich znakomicie gotują
O, mój największy fan, Grain. Miło Cię widzieć
Podoba się, ale ty po prostu dobrze piszesz, to nie ma dziwne. W przeciwieństwie do piliery, uważam, że zbrutalizowanie ubarwia na korzyść.
PS
Byłaś na działce i piłaś nalewki?
Dziękuję, Wikingu
wikindzy Nie mam działki
Dziad o juszce, baba o pietruszce. :)
piliery Wolę nie wnikać, co ten Wiking sobie wymyślił
piliery, "Starszy Woźny godzinę temu
Różne sytuacje drastyczne i tragiczne spotykają nas w życiu.
Ja ze zgiełku miejskiego, uciekam na tzw. łono natury.
Na chwilę nie myśleć o okropnościach, niekiedy głupotach."
Działkowiec, wytwarza nalewki.
wikindzy , chcesz mnie podkablować?
na swój użytek można, nikomu nie sprzedaję.
Możesz tylko się oblizać.
NO!
Starszy Woźny, Nie chcę, ostrzegam młode, naiwne, piękne... na co się narażają.
wikindzy , A ja wolę starsze, bo sam jestem starszy. Młode są wymagające materialnie.
Jestem biednym emerytem i wolałbym też emerytkę. Np. Taką Grafkę.
Ujarzmił bym ją. Jestem tego pewien.
Oferta podana. Czekam na odzew.
NO!
Starszy Woźny, O! Zmiana światopoglądu. Przekażę Grafce, będzie zachwycona.
P.S. Mam piękną działkę nad Pilicą. Godzina jazdy S7 z W-wy. Cisza, spokój. Teraz drzewka
owocują. Pomogła by przy przetworach i oczywiście przy nalewkach.
Może przy niej mniej bym próbował tych nalewek.
Wkrótce jesienne, długie,szare dni.
Pisalibyśmy wiersze, chodzili na spacery. A wieczorem przy kominku patrzyłbym jej w oczy.
NO!
Starszy Woźny, Będzie zachwycona razy dwa i wzięta w siódme niebo.
wikindzy chyba coś poplątałeś?
piliery, Tak?
Starszy Woźny Co tu się działo jak mnie nie było?...
Starszy Woźny Grafka jest młoda!
wikindzy Dziękuję za troskę, ale nie jestem naiwna
wikindzy Lubisz podjudzać niedobry Ty!
Laura Alszer, Wcale nie, martwiłem się, bo Cię nietypowo długo nie było.
wikindzy O co Ty się martwiłeś?
Starszy Woźny nigdy nie odezwał się do mnie w niestosowny sposób
wikindzy W odróżnieniu od Ciebie 😋
Laura Alszer, Że wypijesz za dużo nalewki i będzie Cię mdlić i takie tam.
Laura Alszer, Zapomniał może zwrotów?
wikindzy Po co podkręcać negatywną atmosferę? Jaki masz w tym cel?
Laura Alszer, Badam podatność i reakcję?
Laura Alszer tutaj nie nie dzieje się bez celu...
W jakim celu?
sunburst To może wyjaśnisz jaki jest cel
Laura Alszer zaufaj mu!
Laura Alszer, Wyżej wymienionym.
wikindzy Nic z tego
wikindzy Jak?
piliery, Standardowo?
Laura Alszer, Ale, sunburstowi, możesz.
wikindzy Nie ufam nikomu
Laura Alszer Nie jesteśmy jak inni mężczyźni, nam możesz zaufać...
Laura Alszer, To rozsądne, stosując wyjątek, potwierdzisz regułę.
sunburst Oczywiście. ZielonoMi pewnie potwierdzi
Laura Alszer Agnieszka tylko udaje, to takie żarty
wikindzy nie, na nowo :)
"Glock" Ukradłaś mi z myśli tytuł...
To są pomówienia! Ja nic nie ukradłam
Laura Alszer,
"Grafomanka 9 min. temu
Ale jemu te choroby weneryczne na mózg padły... chyba nie chcesz tak samo skończyć?
wikindzy 8 min. temu
A pamięta jak je nabył?
wikindzy 7 min. temu
Bo jak pamięta, to może być warto...
Grafomanka 7 min. temu
Wątpię. On już sam ze sobą gada. xD
wikindzy 6 min. temu
Czyli średnio opłacalne:(
Grafomanka 6 min. temu
A nawet kłócić się ZE SOBĄ potrafi i zazdrosnym być o siebie... to już beznadziejny przypadek.
Nie idź w to... xD
wikindzy 5 min. temu
No tak, przedwczoraj kochał Laurę, a dziś posądzą ją o kradzież pistoletu
Grafomanka 5 min. temu
Będzie tylko gorzej... xD
wikindzy 4 min. temu
Zapewne, nie wie, czy ma ma jacht, który to jacht, czy to na pewno jego jacht...
wikindzy 4 min. temu
A i tak cale dnie wykrada makrele z sieci
Grafomanka 3 min. temu
Za chwilę może mieć kolekcję jachtów... a to wszystko przez te brzydkie choroby
wikindzy 2 min. temu
Na upartego można nazwać to szczęściem
Grafomanka 2 min. temu
Na upartego...
wikindzy przed chwilą
Może Laurze to powiedzieć? Bo ona mu się tłumaczy"
wikindzy Nie spamuj mi rozmowami o Pseudzie
Laura Alszer, Jest istotna.
Różne sytuacje drastyczne i tragiczne spotykają nas w życiu.
Ja ze zgiełku miejskiego, uciekam na tzw. łono natury.
Na chwilę nie myśleć o okropnościach, niekiedy głupotach.
Ładny, a zarazem nieładny obrazek z codzienności naszej.
pozdrawiam ze swojej działki.
Piontal 5.
NO!
Laura Alszer↔Obrazowo tak. Pierwsza zwrotka najbardziej metaforyczna. Gdy "taka wdeptana" powtórnie wstanie, to już niewiele sił, zdoła ją przewrócić drugi raz↔Pozdrawiam:)
Dziękuję, ja też pozdrawiam :)
Albo rozpłaszczam, albo wnikam... z jednego trzeba zrezygnować. Nie rozumiem tych 'wyłupanych ptasich oczu', o co chodzi?
Przeplatasz, są dobre frazy, a przy nich jakieś oderwane jakby...
Ja to widzę tak, że najpierw się rozpłaszczam a potem wnikam.
A te ptasie oczy - zagrały mi tutaj, mroczny klimat
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania