głód
łzy płyną rzęsite
a teraz nic już nie jest oczywiste
ból w klatce piersiowej czuje, żal mnie zajmuje
serce me ujmuje
i cierpie jakoś
i przykro tak jakoś
bo ból przekrawa mnie na pół
a w głowie już od dawna kopie sobie dół
teraz czekam która połowa wpadnie tam pierwsza
która nie wymyśli już żadnego wiersza
ale ostatecznie
nic sie nie stało
żadne zło nawet do mnie nie zamrugało
a choroba sie we mnie rozrasta
z centrum na obrzeża miasta
a cierpienia me wciąż trwają
ptaki już dla mnie nie śpiewają
twe serce i nerwy dla mnie nie grają
żal mnie zajmuje, za serce ujmuje
a żal ten bez powodu
doprowadza do stałego głodu
Komentarze (1)
Smutny, poruszający wiersz. Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania