głód

łzy płyną rzęsite

a teraz nic już nie jest oczywiste

ból w klatce piersiowej czuje, żal mnie zajmuje

serce me ujmuje

i cierpie jakoś

i przykro tak jakoś

bo ból przekrawa mnie na pół

a w głowie już od dawna kopie sobie dół

teraz czekam która połowa wpadnie tam pierwsza

która nie wymyśli już żadnego wiersza

ale ostatecznie

nic sie nie stało

żadne zło nawet do mnie nie zamrugało

a choroba sie we mnie rozrasta

z centrum na obrzeża miasta

a cierpienia me wciąż trwają

ptaki już dla mnie nie śpiewają

twe serce i nerwy dla mnie nie grają

żal mnie zajmuje, za serce ujmuje

a żal ten bez powodu

doprowadza do stałego głodu

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Hubert Marianowicz

    Smutny, poruszający wiersz. Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania