Głód

wokół mojego domu nie wyrosła trawa

pewnego dnia się zerwałam szybko

tak szybko że łańcuch pozostawił ranę

 

biegłam przez pola lasy

aż dotknęły mnie larwy

były szwem dla chorego wnętrza

 

zebrane po drodze zioła

wczepiły się we włosy

zakwitłam

ze sporą garścią w dłoni

wróciłam do domu samotnego bez trawy

tak oto zaszłam w ciążę

z sensem

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Tjeri 17.12.2020
    Klaustrofobiczny, podszyty lękiem wiersz, który zagnieżdża się w czytelniku a nie czyta...
    Robi wrażenie...
    "pewnego dnia się zerwałam szybko" - tu przestawiłabym "się" za czasownik.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania