Droga_we_mgle↔Pierwsza skojarzenie→wykrzyczeć potrzebę ciszy, której potrzebuję. To tak trochę w sensie, porównawczym, a nie treściwym, jak z miłością i nienawiścią. Cienka linia między ciszą a krzykiem.
Krzyk wnętrza ciszy. Zapewne więcej by można w tym temacie rzec:)↔Pozdrawiam🙂
jak jest notka na końcu, to trudno się nie domyśleć, ale tak poza tym to ja np. nie pomyślałbym o dziecku, bo nie są to zdania, które złożyłoby/pomyślało dziecko. Ewentualnie nastolatek, ale też jest to jednak język i narracja mocno literacka, może "książkowa" to lepsze słowo...
A może zamiast tak dużego minimalizmu, ogołocenia tematu zrobić z tego scenę? A może nawet całe opowiadanie? Wiem, że wprawka, ale też zastanawiam się w czym się wprawiasz... Bo takie pisanie też ma swój cel, swoich odbiorców, ale ja osobiście chyba jednak wolę coś widzieć, trochę czytać prozę "wizualnie", oczyma wyobraźni, jeśli można tak to określić...
Pozdrawiam
zsrrknight ✔z notką tak, tylko że z założenia nie powinno jej być🤐 zmodyfikowałam [notkę] trochę, bardziej dla własnego spokoju, bo to prawda, że dziecko nie pomyślałoby tymi słowami.
Od jakichś 3 miesięcy piszę krótkie teksty jako "rozgrzewanie klawiatury", kiedy siadam do pracy na studia - stąd taka a nie inna aktywność i minimalizm. Ale zgadzam się, pora trochę ruszyć z miejsca.
Dziecięcy bunt i odpychanie wszystkiego, co jego zdaniem jest zbędne w środowisku, które go otacza. Obrona nakierunkowana właśnie na takie zachowanie, które dorosłych doprowadza do szału.
Jest i drugi punkt widzenia. Nieporozumienia słyszane notorycznie przez dziecko i próba ich zniwelowania, przez odwracanie uwagi i skupianie jej na sobie, poprzez to, co napisałaś na górze.
Ta upragniona cisza, to pragnienie odmienności, zaprzestania waśni i dojścia do porozumienia na wszystkich płaszczyznach.
Kto z bohaterów jest najbardziej wiarygodny? Dziecko, bo nie do końca zdaje sobie sprawę, że robi źle, a dorośli nie myślą nad konsekwencjami takich odzywek i chaosu, który tworzą, kierunkując młodą psychikę w tym samym kierunku.
Nie wiem, czy o to chodziło, ale tak mi się ten tekst skojarzył. Pozdrawiam. :)
Komentarze (8)
Krzyk wnętrza ciszy. Zapewne więcej by można w tym temacie rzec:)↔Pozdrawiam🙂
A może zamiast tak dużego minimalizmu, ogołocenia tematu zrobić z tego scenę? A może nawet całe opowiadanie? Wiem, że wprawka, ale też zastanawiam się w czym się wprawiasz... Bo takie pisanie też ma swój cel, swoich odbiorców, ale ja osobiście chyba jednak wolę coś widzieć, trochę czytać prozę "wizualnie", oczyma wyobraźni, jeśli można tak to określić...
Pozdrawiam
Od jakichś 3 miesięcy piszę krótkie teksty jako "rozgrzewanie klawiatury", kiedy siadam do pracy na studia - stąd taka a nie inna aktywność i minimalizm. Ale zgadzam się, pora trochę ruszyć z miejsca.
Dzięki i pozdrawiam
Jest i drugi punkt widzenia. Nieporozumienia słyszane notorycznie przez dziecko i próba ich zniwelowania, przez odwracanie uwagi i skupianie jej na sobie, poprzez to, co napisałaś na górze.
Ta upragniona cisza, to pragnienie odmienności, zaprzestania waśni i dojścia do porozumienia na wszystkich płaszczyznach.
Kto z bohaterów jest najbardziej wiarygodny? Dziecko, bo nie do końca zdaje sobie sprawę, że robi źle, a dorośli nie myślą nad konsekwencjami takich odzywek i chaosu, który tworzą, kierunkując młodą psychikę w tym samym kierunku.
Nie wiem, czy o to chodziło, ale tak mi się ten tekst skojarzył. Pozdrawiam. :)
Dzięki, też pozdrawiam :)
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-62-jak-feniks-w1708/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania