Głowa na ręce
Łóżko po drugiej stronie związku jest inne. Nie dlatego, że miękkie, twarde, duże czy małe. Raczej dlatego, że wszystko w nim waży więcej. Kłótnia działa jak dopalacz. Podkręca puls, wyostrza myśli, robi z ciała coś czujnego, gotowego. Z jednej strony nienawidzisz. Z drugiej nie pragniesz nikogo bardziej niż jej.
Kiedy indziej wracasz zmęczony. Mówisz „cześć”, ona odpowiada czymś krótszym. Nie zauważasz drobnych punktów. Zbyt długiego spojrzenia, dłoni cofniętej w pół ruchu, ciszy, która nie jest ciszą, tylko pauzą przed czymś. Kładziecie się. Każde na swojej stronie, jakby łóżko miało granicę.
A potem przychodzi ranek. Otwierasz oczy i trafiasz na moment, w którym ona otwiera swoje. Przez sekundę wszystko mięknie. Myśl o wyjściu, o słowach, o tym, co wczoraj. Zostaje tylko to jedno uczucie: że oddałbyś wszystko, żeby jeszcze chwilę tu być.
Nie naprawiać. Nie tłumaczyć. Po prostu zostać.
Potem dzień robi swoje. Wieczorem włączacie film. Nie podoba ci się. Jest nijaki, przegadany, do zapomnienia. Ale później, już kiedyś, leżąc z nią w tym samym łóżku, przypomnisz go sobie i pomyślisz, że jednak był w porządku. Bo był z nią.
Bo wtedy byliście obok, nie naprzeciwko.
I nagle łapiesz się na tym, że miłość nie zawsze jest fajerwerkiem. Czasem przypomina lampkę nocną. Świeci łagodnie, nie oślepia, ale pozwala się odnaleźć w ciemności. I może właśnie dlatego to łóżko, z całą swoją zwyczajnością, staje się schronem. Kliniką, miejscem bezpiecznym. Takim, do którego chce się wracać, by się ogrzać.
Dzięki niej.
Komentarze (41)
A myśl taka... Że każdy, kto ma serce, potrzebuje je ogrzać czasem.
Chodzi mi konkretnie o takie szczegóły... np.
''Takim, do którego chce się wracać, by ogrzać serce.''
Takim, do którego chce się wracać, by się ogrzać.
Ja bym tak wolała i tutaj wiadomo o jakie ciepło chodzi, bez dopowiedzeń.
Spójrz tutaj, bo może ja przeginam, ale... ''kładziesz się. Każde na swojej... ''
czy nie powinno być ''Kładziemy się. Każde na swojej...''
Nie wiem, pomyśl...
Dużo zdrówka. Dbaj o siebie!
Dzięki!
Olej, bo się produkować będzie
Tekst dobry, strach tu komentować.
nie zostaje jednak bezradne i zagubine chyba,że...choroba.
Pozdrawiam serdecznie 5
Miłego dnia
spać muszą razem pod jedną pierzyną
i wtedy zaczynają płynąć rzeki samotności”
R. M. Rilke Samotność przekład z pomocą translatora
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania