Głowa na ręce
Łóżko po drugiej stronie związku jest inne. Nie dlatego, że miękkie, twarde, duże czy małe. Raczej dlatego, że wszystko w nim waży więcej. Kłótnia działa jak dopalacz. Podkręca puls, wyostrza myśli, robi z ciała coś czujnego, gotowego. Z jednej strony nienawidzisz. Z drugiej nie pragniesz nikogo bardziej niż jej.
Kiedy indziej wracasz zmęczony. Mówisz „cześć”, ona odpowiada czymś krótszym. Nie zauważasz drobnych punktów. Zbyt długiego spojrzenia, dłoni cofniętej w pół ruchu, ciszy, która nie jest ciszą, tylko pauzą przed czymś. Kładziecie się. Każde na swojej stronie, jakby łóżko miało granicę.
A potem przychodzi ranek. Otwierasz oczy i trafiasz na moment, w którym ona otwiera swoje. Przez sekundę wszystko mięknie. Myśl o wyjściu, o słowach, o tym, co wczoraj. Zostaje tylko to jedno uczucie: że oddałbyś wszystko, żeby jeszcze chwilę tu być.
Nie naprawiać. Nie tłumaczyć. Po prostu zostać.
Potem dzień robi swoje. Wieczorem włączacie film. Nie podoba ci się. Jest nijaki, przegadany, do zapomnienia. Ale później, już kiedyś, leżąc z nią w tym samym łóżku, przypomnisz go sobie i pomyślisz, że jednak był w porządku. Bo był z nią.
Bo wtedy byliście obok, nie naprzeciwko.
I nagle łapiesz się na tym, że miłość nie zawsze jest fajerwerkiem. Czasem przypomina lampkę nocną. Świeci łagodnie, nie oślepia, ale pozwala się odnaleźć w ciemności. I może właśnie dlatego to łóżko, z całą swoją zwyczajnością, staje się schronem. Kliniką, miejscem bezpiecznym. Takim, do którego chce się wracać, by się ogrzać.
Dzięki niej.
Komentarze (49)
Trochę ckliwe... te serca i takie tam
Czasem trzeba. Bo są osoby które na tą część człowieka zasługują. Można być głupim przy niej, popełniać błędy. Być nieporadnym. Czy dziecinnym.
A myśl taka... Że każdy, kto ma serce, potrzebuje je ogrzać czasem.
JagVetInte, ja wiem o czym piszesz, tylko w pewnych momentach przecukrowane, choć nie wiem czy to odpowiednie słowo...
Chodzi mi konkretnie o takie szczegóły... np.
''Takim, do którego chce się wracać, by ogrzać serce.''
Takim, do którego chce się wracać, by się ogrzać.
Ja bym tak wolała i tutaj wiadomo o jakie ciepło chodzi, bez dopowiedzeń.
Grafomanka w sumie. Mogę?
JagVetInte, oczywiście
I jeszcze usuń łącznik, wstaw półpauzę...
Grafomanka dzięki, poszło. Lepiej domyka.
''Zbyt długiego spojrzenia, dłoni cofniętej w pół ruchu, ciszy, która nie jest ciszą, tylko pauzą przed czymś. Kładziesz się. Każde na swojej stronie, jakby łóżko miało granicę.''
Spójrz tutaj, bo może ja przeginam, ale... ''kładziesz się. Każde na swojej... ''
czy nie powinno być ''Kładziemy się. Każde na swojej...''
Nie wiem, pomyśl...
Grafomanka no jest jednak trochę chaosu. Nie jestem w formie, kombo mnie dorwało na zakończenie roku. Zakażenie. Bez leków wracam do 40 stopni. Staram się głowę trzymać w ryzach pisząc, ale mózg jakby w sous vide się gotuje. Popatrzę
JagVetInte, o masz, a ja jeszcze dobijam komentarzami. Sorry.
Dużo zdrówka. Dbaj o siebie!
Grafomanka nie no, spoko. Rozwaliłem się w nocy w sylwestra, dorobił mnie grudzień. Bieganina, stres, olewanie snu... Się odbił fizycznie i psychicznie. Było widać chyba nawet. Czasem taki strzał ostrzegawczy się przydaje.
Dzięki!
Wprost I to nie jest wada. Czyta się to jak przy nocnej lampce.
Czytanka do kołderki, bo tak pisana :)
JagVetInte Tytuł też świetnie tu działa.
Mona Demona bo to taki, hm... Lubię to. Dokładnie, moja ręka pod jej poduszką.
JagVetInte O, a ja to inaczej zrozumiałam. Budzi się rano z ręką pod głową i patrzy na nią przez chwilę. Ona wtedy otwiera oczy.
Mona Demona też ładnie, aje wiesz... Jak się budzę, głowa czasem tak naciska że ręka pulsuje. Wtedy, dosłownie, czuję że żyję.
Bardzo ludzkie. Ciche, ale mocno siada.
Nie jest za chaotycznie?
JagVetInte, nie pytaj pisz dalej, to działa.
NinjaC O. Moc tu wyczuwam.
Przeczytałam, bez komentarza. 😉
Dokładnie
najmniejsza Spadaj, jak nie wiesz o co chodzi
Co za dzień!
Wianeczek ja nie wiem, mam spadać 😏?
Olej, bo się produkować będzie
Wianeczek wiem doskonale aż za dobrze
Jag Nie Ty, tylko te osoby co się wcinają do moich komentarzy. Chyba, że to klony Nindzy. 😅
Tekst dobry, strach tu komentować.
C₁₂H₂₂O₁₁ Ninja to nie najmniejsza xD Nie no, dobrze że się pojawiłaś. Mówię, olej ten ewenement.
JagVetInte Olewam już od nowego całkowicie. 😁
C₁₂H₂₂O₁₁ i bardzo dobrze 💪
C₁₂H₂₂O₁₁, nie klonuję się ale dzięki za wzmiankę. Słodko.
NinjaC ja Ci mówiłem, przez atmosferę na Opowi to rzucanie klonami stało się normą
JagVetInte, wolę żeby pewne warstwy Opowi zostały dla mnie tajemnicą.
NinjaC nie uchronisz się przed tym. A im bardziej mówisz co myślisz, tym bardziej jest to zarzucane. Znaczy, wianeczek to żartuje pewnie, się część osób... No nie. To o to jazdę miałem tu ostatnio.
JagVetInte, że niby po co te "klony"?
NinjaC nie wiem. Jakby gdy ktoś ma inne zdanie od "większych" użytkowników tu, często trafne, czy próbuje logicznie argumentować np błędy czy coś, to nagle jest mu zarzucone automatycznie bycie klonem. Jakby miało to zdyskredytować użytkownika. Przynajmniej tak zauważyłem
JagVetInte, iksde
NinjaC to jest najlepszy komentarz do tego
Dlaczego serce kojarzy się łóżkiem ? Tego nie zrozumiem nigdy że komuś wystarczy łóżko żeby ogrzało serce .To absurd.
Nic nie zrozumiałaś.
Mona Demona wręcz przeciwnie
najmniejsza no nie zrozumiałaś
JagVetInte tak to sobie tłumacz
najmniejsza xD
Dzięki niej...
nie zostaje jednak bezradne i zagubine chyba,że...choroba.
Pozdrawiam serdecznie 5
Miłego dnia
Przy niej żadna choroba nie straszna. No działa jak lek. Miłego Andrew, dzięki za poczytanie.
''ludzie co znieść się nawzajem nie mogą
spać muszą razem pod jedną pierzyną
i wtedy zaczynają płynąć rzeki samotności”
R. M. Rilke Samotność przekład z pomocą translatora
I wtedy to najskuteczniejsze miejsce w relacji.
Cześć Grain, dawno Cię tu nie było 🫡
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania