Całkiem ciekawa, gorzka refleksja nad nasza rzeczywistością. Nawiązujący do obecnych sporów koniec, nieco Gombrowiczowski. Niektóre zdania napisane chaotyczne, ale taki masz styl. Pozdrawiam 5
Anonim12.11.2021
W niektórych tekstach dobrze byłoby uciec od tego chaosu, założyłem kiedyś, że będę taki wtrącał i tak zostało mi na długo, wcześniej pisałem krótkie opka bez niego.
Gombrowiczowsko - miło porównaniem, bo fascynację Gombrowiczem przeżywałem i szkoda, że może ona osłabła i nie kontynuuję czytania dzieł wszystkich dostępnych.
Dzięki za przeczyt i pochylenie.
Co zaskoczyło? Różnica stylistyk pomiędzy Twoimi wypowiedziami na forum i w tym tekście.
A sama treść... biadolenie. Świat zły, ja dobry i dlatego nie znajduję w nim miejsca. Dobro to najpierw odwaga do bycia dobrym, wojownik się nie poddaje, no chyba że jest tchórzem.
Pozdr.
Anonim12.11.2021
Świat jaki jest, janko inny, subiektywny opis z chwili, wrzucając całość byłoby to tak jakoś, że "yanko całe swoje otoczenie widzi na czarno i niczego nie obdarzy żywą barwą".
Ciekawi mnie to z w wypowiedziami forum, że kontrastuje? - znaczy na forum, że yanko jest większy lub mniejszy chuligan?
Tekst jest częścią większej całości, niezbyt udanej, wymaga dopracowania, to może kiedyś, bo zmienia się otoczenie, zmieniają się spostrzeżenia, ginie uniwersalność przekazu, w tym tekście już nie do osiągnięcia.
yanko wojownik, to jakoś tam analogia do Janko Muzykant
yanko wojownik 1125 - dokładnie, tu o wiele większa dyscyplina językowa i w ogóle kultura słowa.
I racja, że zmienia się przekaz na tle nowego czasu, no ale uchwycenie uniwersalności, mniemam że tu ludzkich zachowań, jest możliwe.
Dlatego czytając np. Iliadę czy Mahabharatę, odnajdujemy wciąż tego samego homo sapiens sapiens.
Pozdr.
Anonim15.11.2021
Garść, Kiedyś yanko pisywał porządniej, choć nie na forach, stoczył się z czasem. To chaosy myślowe czynią, jeśli minie yankowy mrok i wyjdzie z piekieł, to może znów będzie zdyscyplinowane wersy rzucający na płaszczyznę papiera.
Natura homo sapiensa - fakt - niezmienna, detale ulegają dezaktualizacji, ale trzeba było, by yanko głębiej sięgnął w zmysła.
Dzięksa za pochyła do czyta!
Yanko wojownik 1125, stać Cię na wbicie się w każde najgłębsze źródło.
Zaczerpnij i wylej na białą płaszczyznę kartki.
Pozdr.
Anonim15.11.2021
Garść, Jeszcze mnie nie stać, muszę się dorobić i kupić linę sięgającą lutra źródła weny. Jak już dobędę zeń wodę, poproszę muzy, by umoczyły w niej piersi i spróbuję zrobić atrament na bazie.
"(...) – Zabić prezydenta, policjanta, pierdolniętego celebrytę? Policjant to
najgorsze wyjście, mało kto pamięta zabójców policjantów – no chyba że
seryjnych, ale w tym scenariuszu zazwyczaj warto być sławnym gangsterem,
na dziś to trudne – zbyt duża konkurencja i choć działająca płytko, i bez
polotu, to i tak się ciężko przebić. Chyba jednak w ogóle to nie ta droga,
przynajmniej jak dla mnie." - akurat np. morderca Papały jest znany od ćwierć wieku, tylko że incognito. Aczkolwiek to tylko przypuszczenia, ale wtajemniczeni wiedzą doskonale, kto to, tylko trudno o dowody.
Anonim16.11.2021
Styl - penie próbowałem wbić się w strumień świadomości, ale nie wyszło finalnie:)
Przypuszczenia nie czynią sławnym :(
Komentarze (19)
Gombrowiczowsko - miło porównaniem, bo fascynację Gombrowiczem przeżywałem i szkoda, że może ona osłabła i nie kontynuuję czytania dzieł wszystkich dostępnych.
Dzięki za przeczyt i pochylenie.
A sama treść... biadolenie. Świat zły, ja dobry i dlatego nie znajduję w nim miejsca. Dobro to najpierw odwaga do bycia dobrym, wojownik się nie poddaje, no chyba że jest tchórzem.
Pozdr.
Ciekawi mnie to z w wypowiedziami forum, że kontrastuje? - znaczy na forum, że yanko jest większy lub mniejszy chuligan?
Tekst jest częścią większej całości, niezbyt udanej, wymaga dopracowania, to może kiedyś, bo zmienia się otoczenie, zmieniają się spostrzeżenia, ginie uniwersalność przekazu, w tym tekście już nie do osiągnięcia.
yanko wojownik, to jakoś tam analogia do Janko Muzykant
I racja, że zmienia się przekaz na tle nowego czasu, no ale uchwycenie uniwersalności, mniemam że tu ludzkich zachowań, jest możliwe.
Dlatego czytając np. Iliadę czy Mahabharatę, odnajdujemy wciąż tego samego homo sapiens sapiens.
Pozdr.
Natura homo sapiensa - fakt - niezmienna, detale ulegają dezaktualizacji, ale trzeba było, by yanko głębiej sięgnął w zmysła.
Dzięksa za pochyła do czyta!
Zaczerpnij i wylej na białą płaszczyznę kartki.
Pozdr.
"(...) – Zabić prezydenta, policjanta, pierdolniętego celebrytę? Policjant to
najgorsze wyjście, mało kto pamięta zabójców policjantów – no chyba że
seryjnych, ale w tym scenariuszu zazwyczaj warto być sławnym gangsterem,
na dziś to trudne – zbyt duża konkurencja i choć działająca płytko, i bez
polotu, to i tak się ciężko przebić. Chyba jednak w ogóle to nie ta droga,
przynajmniej jak dla mnie." - akurat np. morderca Papały jest znany od ćwierć wieku, tylko że incognito. Aczkolwiek to tylko przypuszczenia, ale wtajemniczeni wiedzą doskonale, kto to, tylko trudno o dowody.
Przypuszczenia nie czynią sławnym :(
Dzięki za czytanie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania